Stratę oszacowano na 11 milionów. Prokuratura stawia zarzuty

Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego
Rzeszów
Źródło: Google Earth
Prokuratura postawiła zarzuty dyrektorowi departamentu w podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim i przedstawicielom firmy, z którą władze regionu współpracowały przy budowie sieci szerokopasmowej. Urząd - według śledczych - stracił ponad 11 milionów złotych.

O przedstawieniu trzem osobom zarzutów w związku z realizacją projektu "Sieć Szerokopasmowa Polski Wschodniej" poinformowała Prokuratura Regionalna w Rzeszowie.

Projekt był realizowany dekadę temu - zakończył się w 2015 roku i kosztował łącznie ponad 322 miliony złotych. 222 miliony pochodziły z kasy unijnej. Z pozostałych 100 milionów ponad 26 mln zostało sfinansowane z dotacji celowej, a blisko 73 miliony złotych stanowił wkład własny województwa.

"Sieć Szerokopasmowa Polski Wschodniej" była projektem jednoczącym sieci budowane w ramach regionu warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, lubelskiego, świętokrzyskiego i podkarpackiego. Podobne inwestycje toczyły się w całej Polsce, oplatając kraj siatką przewodów dostarczających szybki dostęp do Internetu. Projekty realizowały samorządy i przedsiębiorcy telekomunikacyjni.

Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego
Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego
Źródło: UMWP

Wyrządzenie szkody wielkich rozmiarów, nadużycie, wyłudzenie. To nie wszystko

Jak przekazała rzeczniczka rzeszowskiej prokuratury, prokurator Dorota Sokołowska-Mach, podejrzani o szereg przestępstw w związku z inwestycją są Sławomir C., dyrektor Departamentu Społeczeństwa Informacyjnego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego, a także dwaj przedstawiciele inżyniera kontraktu: pełniący obowiązki kierownika projektu Jacek L. i specjalista ds. urządzeń telekomunikacyjnych Przemysław M.

Mężczyźni usłyszeli zarzuty między innymi wyrządzenia szkody w obrocie gospodarczym wielkich rozmiarów, nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, poświadczenia nieprawdy i wyłudzenia dotacji po przedłożeniu poświadczających nieprawdę dokumentów. Wszystkim podejrzanym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo objęło okres od 2013 do 2015 roku.

Jak wyjaśniła w komunikacie rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, według ustaleń śledczych między innymi nie przeprowadzono w terminie - do końca 2015 roku - testów sieci koniecznych do stwierdzenia, czy dostarczone urządzenia są zgodne z zamówieniem i czy cała sieć została poprawnie skonfigurowana. Efekt? W konstrukcji wykorzystano routery, "których parametry nie odpowiadały wymaganiom określonym przy udzielaniu zamówienia publicznego".

Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego
Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego
Źródło: UMWP

Nieprawidłowości było więcej. Prokuratura wylicza: "do 31 grudnia 2015 roku nie uzyskano wszystkich wymaganych zezwoleń uprawniających do korzystania z nieruchomości oraz wybudowanej sieci, nie przeprowadzono wszystkich wymaganych badań kontrolno-odbiorczych odcinków sieci, a na niektórych odcinkach roboty budowlane wykonywano jeszcze w grudniu 2015 r.".

Odebrali bez zastrzeżeń i poszli po pieniądze

To wszystko nie przeszkodziło podejrzanym, którzy dokonali odbioru sieci bez zastrzeżeń. Według prokuratury poświadczyli oni nieprawdę w protokole odbioru, informując, że wszystkie zlecone prace zostały wykonane do 30 września, a także że dokonano "dokładnej kontroli i sprawdzenia działania wszelkich urządzeń i instalacji, ustalając ostatecznie, że przedmiot zamówienia został wykonany zgodnie z wymaganiami, a tym samym jest kompletny, zgodny z umową i gotowy do użytkowania, a w tym że roboty zostały wykonane zgodnie z projektem oraz że inwestycja nie posiada żadnych wad i usterek".

Poświadczający nieprawdę protokół trafił następnie do Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości wraz z wnioskiem o końcową płatność dofinansowania projektu ze środków publicznych. Dokumenty złożył w PARP Sławomir C. - dyrektor departamentu w Urzędzie Marszałkowskim.

"W związku z dokonaniem odbioru końcowego sieci bez zastrzeżeń partnerowi prywatnemu (wykonawcy sieci) wypłacono umówione wynagrodzenie w całości, wyrządzając w ten sposób Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Podkarpackiego szkodę majątkową w wielkich rozmiarach" - przekonują śledczy z rzeszowskiej Prokuratury Regionalnej.

Chodzi o 11 milionów 180 tysięcy złotych. Kwota ta ma odpowiadać obniżeniu wartości sieci, co wynika z wykorzystania innych routerów niż te określone w zamówieniu publicznym.

Prokuratura zastosowała wobec wszystkich podejrzanych dozór policji. Mężczyźni nie mogą się ze sobą kontaktować.

"Śledztwo znajduje się w końcowej fazie, jego ukończenie najprawdopodobniej możliwe będzie w pierwszym kwartale 2026 roku" - poinformowała prokurator Dorota Sokołowska-Mach.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: