Zawalił się dom, przeszukali gruzowisko

Strażakom pomagały psy ratownicze z Warszawy
Poszukiwania osoby w zawalonym budynku
Źródło: PSP w Zgierzu
10 godzin trwała akcja strażaków, którzy odgruzowywali i przeszukiwali gruzowisko zawalonego domu we wsi Besiekierz Nawojowy pod Zgierzem (Łódzkie), w którym prawdopodobnie wybuchła butla z gazem. Strażakom pomagały psy ratownicze z Warszawy, które poszukiwały osoby, która mieszkała w budynku.

Do zdarzenia doszło we wtorek o godzinie 15.20 we wsi Besiekierz Nawojowy w powiecie zgierskim. Służby otrzymały informację, że doszło tam do zawalenia budynku.

Jak informowali strażacy, miała w nim "prawdopodobnie przebywać jedna osoba".

Brygadier Jędrzej Pawlak z Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Łodzi przekazał, że z gruzowiska wydobyto opaloną butlę z gazem, co może oznaczać, że doszło do wybuchu jej zawartości.

Strażacy przeszukiwali gruzowisko
Strażacy przeszukiwali gruzowisko
Źródło: PSP w Zgierzu

10 godzin akcji. Osoby nie odnaleziono

Dominik Wilk, rzecznik PSP w Zgierzu informował we wtorek o godzinie 20, że miejsce przeszukiwały psy ratownicze z Warszawy - szukały w gruzowisku osoby poszkodowanej.

- W działaniach łącznie udział brało około 60 strażaków z ochotniczej i państwowej straży pożarnej, podczas działań odgruzowano i przeszukano gruzowisko i teren zlokalizowany dookoła budynku - przekazał po północy rzecznik PSP w Zgierzu.

- Przeszukanie terenu nie przyniosło rezultatu - uczestniczył w nim również policyjny pies tropiący. Kończymy akcję bez osób poszkodowanych - przekazał w środę po godzinie 1 brygadier Jędrzej Pawlak z KWP PSP w Łodzi.

Strażakom pomagały psy ratownicze z Warszawy
Strażakom pomagały psy ratownicze z Warszawy
Źródło: KP PSP w Zgierzu

Policyjne czynności z udziałem biegłego

W środę od rana na miejscu zdarzenia trwają policyjne działania.

- Na miejscu trwają wspólne czynności funkcjonariuszy z pionu kryminalnego z biegłym z zakresu pożarnictwa. Trwają oględziny miejsca zdarzenia, ustalamy też właściciela zawalonego budynku - przekazał w rozmowie z tvn24.pl sierż. sztab. Bartłomiej Arcimowicz z Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu.

Czytaj także: