Świat

Jeden z zamachowców mógł być w Jemenie. "Miesiącami ćwiczył z Al-Kaidą"

Świat

Zaplanowana egzekucja
TVN 24Francuska policja opublikowała zdjęcia poszukiwanych mężczyzn

Starszy z dwóch braci, którzy mieli przeprowadzić zamach na redakcję "Charle Hebdo" najprawdopodobniej odebrał staranne przeszkolenie od terrorystów z Al-Kaidy - twierdzą zachodnie media. Said Kouachi miał w 2011 roku spędzić "miesiące" w Jemenie, gdzie był szkolony przez Al-Kaidę Półwyspu Arabskiego, wówczas najaktywniejszą komórkę tej globalnej organizacji.

Informację o pobycie jednego z dwóch zamachowców w Jemenie potwierdziła francuska minister sprawiedliwości. Christiane Taubira nie chciała lub też nie była w stanie podać więcej informacji na ten temat. Jednak szereg zachodnich mediów podało szczegóły, powołując się na anonimowych informatorów.

Nauka od Al-Kaidy

Do Jemenu miał pojechać w 2011 roku Said Kouachi, które obecnie ma 34 lata i jest starszym o dwa lata bratem Cherifa, drugiego domniemanego zamachowca z Paryża. Francuz pochodzenia algierskiego miał się udać na Bliski Wschód na kilka miesięcy. W Jemenie nawiązał kontakt z tamtejszą Al-Kaidą i pod jej skrzydłami miał przejść gruntowne przeszkolenie.

W związku z pobytem na Bliskim Wschodzie po powrocie do Francji Said znalazł się pod policyjną obserwacją. Podobnie kontrolowany był jego brat, który w 2004 roku został skazany na 18 lat więzienia za próbę wyjazdu do Iraku celem przyłączenia się do radykalnych bojówek walczących z wojskami USA. Jednak po powrocie Saida z Jemenu obaj bracia mieli zaprzestać wszelkiej działalności, która mogłaby budzić podejrzenia francuskich służb. Według mediów w ostatnich miesiącach mężczyźni nie byli traktowani priorytetowo i kontrwywiad nie poświęcał im już dużej uwagi.

Obaj bracia mieli znajdować się w dwóch niejawnych bazach danych prowadzonych przez służby USA. Pierwsza, nazywana TIDE, zawiera około 1,2 miliona osób traktowanych jako potencjalne cele dla kontrwywiadu. Druga, zawierająca "znacznie mniej" nazwisk, to lista osób objętych nieformalnym zakazem lotów. Według telewizji ABC News, obaj bracia mieli się znajdować w bazach danych "od wielu lat".

Wiedza zastosowana w praktyce

Na nagraniach wykonanych w trakcie zamachu, zwłaszcza podczas przypadkowych starć na ulicach z policjantami, widać, że obaj terroryści sprawnie obchodzą się z bronią i zachowują się profesjonalnie. Według specjalistów wskazuje to na przejście odpowiedniego przeszkolenia. Pasuje to do informacji o pobycie Saida w Jemenie.

Obecnie dwaj bracia są głównymi podejrzanymi o przeprowadzenie w środę krwawego zamachu na paryską redakcję tygodnika satyrycznego "Charlie Hebdo". Zabili 12 osób, a kilka poważnie ranili. Według francuskich służb ukrywają się w dużym masywie leśnym na północny-wschód od Paryża. Rozpoczęto szeroko zakrojoną obławę, ale pomimo upłynięcia kilkunastu godzin nie przyniosła ona efektów.

[object Object]
14.01.2015 | Francja: nowy numer „Charlie Hebdo” wyprzedany na pniuFakty TVN
wideo 2/20

Autor: mk//rzw / Źródło: Reuters, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: EPA/French Police

Raporty: