Irańskie media państwowe o śmierci Chameneiego poinformowały w niedzielę. - Nie mogę w to uwierzyć. To tak, jakbyś dostał wiadomość tak dobrą, że nawet nie wiesz, co zrobić - mówił w BBC Persian mieszkaniec stołecznego Teheranu. - Nie mogłem spać całą noc, czekałem, by rozpocząć pierwszy dzień bez Chameneiego. Myślę, że Bliski Wschód stał się lepszym miejscem. Nawet świat stał się teraz lepszym miejscem - dodał.
Nastolatkowie tańczący w szkole i skandujący hasło: "Kocham Trumpa", kobieta mówiąca z wyraźną ulgą, że siedziba Chameneiego została trafiona - portal BBC opisuje kolejne nagrania, do których dotarł. Na innych filmach z mediów społecznościowych, do których dotarł Reuters, widać ludzi wiwatujących po obaleniu pomnika Ruhollaha Chomeiniego, przywódcy Rewolucji Islamskiej w 1979 roku w mieście Galleh Dar.
Co teraz dzieje się w Iranie i w regionie? Sprawdź w naszej relacji na żywo
Kogo ucieszyła śmierć ajatollaha
- Czy ja śnię? Witajcie w nowym świecie! - wykrzykuje w filmie mężczyzna, gdy na rondzie, gdzie stał pomnik, buchające płomienie wywołują wiwaty i brawa. Na innym nagraniu widać ludzi świętujących w mieście Lapuee przed domem Pooyi Jafariego - 15-latka, który został zastrzelony podczas antyrządowych protestów w styczniu. W wyniku represji tysiące Irańczyków poniosło śmierć na początku tego roku.
33-latka z Isfahanu w rozmowie z agencją Reuters przyznała, że gdy usłyszała o śmierci ajatollaha, zaczęła płakać z mieszaniny radości i niedowierzania. Dołączyła do innych tańczących na ulicy, aby - jak wyjaśniła - "dzielić się swoim szczęściem z ludźmi". Wyraziła też nadzieję, że śmierć Chameneiego oznacza koniec Republiki Islamskiej.
- Chamenei poszedł do piekła! - krzyczy mężczyzna z dachu swojego domu na nagraniu, do którego dotarła BBC Persian.
Ilu Irańczyków popiera zmianę reżimu?
Radość i żałoba "obnażyły głęboki podział w kraju wstrząśniętym nagłą śmiercią człowieka, który rządził przez 36 lat" - ocenia Reuters. Powołując się na różne badania, ale nie podając ich źródeł, portal Sky News twierdzi, że zmianę reżimu popiera od 70 proc. do 80 proc. Irańczyków. Brytyjska stacja również podkreśla jednak głębokie podziały w tamtejszym społeczeństwie i to, że "rządzacy mają również zagorzałych, lojalnych zwolenników".
Po ogłoszeniu śmierci 86-letniego przywódcy media pokazały nagrania z Teheranu, na których widać tłumy żałobników opłakujących jego śmierć. Jeden z uczestników wiecu powiedział, że wiadomość o śmierci ajatollaha "napełniła go nienawiścią do Izraela i Ameryki". - Musimy pomścić śmierć przywódcy - stwierdził Irańczyk. Reuters cytuje także kobietę, która do niedzielnego poranka miała nadzieję, że wiadomość o śmierci Chameneiego nie jest prawdziwa. - Niestety to prawda - zauważyła.
Również 21-letni student z Meszhedu powiedział, że kraj pomści swojego przywódcę. - Jestem gotów poświęcić życie za islam i za mojego imama Chameneiego. Reżim syjonistyczny i Trump zapłacą wysoką cenę za męczeństwo mojego przywódcy - powiedział Reutersowi przez telefon. "Jego głos drżał z emocji" - pisze agencja.
Dlaczego trudno ocenić nastroje społeczne w Iranie
"The New York Times" w sobotę pisał o "tłumach" Irańczyków, którzy wyszli na ulice oraz o "enklawach entuzjazmu" po śmierci ajatollaha. Dziennik zwrócił uwagę, że ocenę nastrojów społecznych w liczącym ponad 90 milionów obywateli państwie utrudniają niedziałające telefony stacjonarne i komórkowe. Od rozpoczęcia izraelsko-amerykańskich ataków Iran został niemal całkowicie odcięty od internetu, "przez co trudno skontaktować się z kimkolwiek w kraju" - odnotował w niedzielę portal BBC.
Opracował Maciej Wacławik / am
Źródło: BBC, Reuters, The New York Times, Sky News, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: ABEDIN TAHERKENAREH/EPA/PAP