Były ambasador Polski w ZEA: Iran zaczyna zachowywać się, jakby nie miał już nic do stracenia

Dubaj, 28.02.2026
Były ambasador w ZEA: w tej chwili znajdujemy się już poza możliwymi scenariuszami
Źródło zdj. gł.: Reuters
W atakach odwetowych Iranu ucierpiał szereg krajów Zatoki Perskiej, w tym Zjednoczone Emiraty Arabskie. - Myślę, że reżim irański już się chwieje i przykładem tego jest skala ataków poza cele militarne - powiedział w TVN24 dr Jakub Sławek, były ambasador Polski w ZEA. Ocenił też, dlaczego państwa Zatoki Perskiej nie odpowiadają na irańskie ataki.
Kluczowe fakty:
  • Iran potwierdził w niedzielę śmierć Alego Chameneiego oraz innych wysoko postawionych przywódców. Prezydent Iranu Masud Pezeszkian poinformował, że Rada Przywódcza rozpoczęła prace. Organ ten będzie tymczasowo zastępować Chameneiego.
  • Atak na Iran rozpoczął się w sobotę rano. Po tym irańskie rakiety poleciały w kierunku Izraela i amerykańskich baz w regionie. Wymiana ognia trwa.
  • W wyniku irańskich ataków ucierpiały między innymi Dubaj, Abu Zabi, Bahrajn, a także jeden z portów w Omanie.
  • Prezydent USA Donald Trump powiedział brytyjskiemu dziennikowi "The Daily Mail", że przewiduje, że operacja przeciwko Iranowi potrwa "cztery tygodnie lub mniej".
  • Co teraz dzieje się w Iranie i w regionie? Sprawdź w naszej relacji na żywo

Od soboty trwają wspólne ataki USA i Izraela na Iran, w których zginął najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei. Teheran odpowiedział nalotami na cele w Izraelu i amerykańskie bazy w regionie Bliskiego Wschodu.

Konflikt z perspektywy państw Zatoki Perskiej ocenił na antenie TVN24 były ambasador Polski w Zjednoczonych Emiratach Arabskich dr Jakub Sławek. Jak mówił, "region Zatoki przygotowywał się od wielu, wielu lat na różne scenariusze w związku z trudnym sąsiedztwem z Iranem", jednak "w tej chwili znajdujemy się już poza możliwymi scenariuszami".

- Od około 5-6 lat państwa Zatoki włożyły, wszystkie bez wyjątku (...), wiele wysiłków w próbę zbudowania pewnej przewidywalności w relacjach z Iranem, pewnego chłodnego pokoju (...) oraz tego, aby za wszelką cenę uniknąć tej eskalacji, tego nieszczęścia, z którym mamy do czynienia - mówił.

- Jesteśmy już na wodach całkowicie nieznanych - podkreślił.

Ambasador powiedział również, że państwa takie jak ZEA nie odpowiadają ogniem na atak Iranu, "aby nie eskalować sytuacji". - Na razie koncentrują się na przede wszystkim bezpieczeństwie ludności cywilnej i na bezpieczeństwie infrastruktury - mówił. Jak dodał, mają one "cały czas nadzieję, że dyplomacja jest nadal możliwa".

Upadek reżimu? "To nie jest takie proste"

Sławek ocenił, że atak na infrastrukturę cywilną w państwach Zatoki Perskiej "nie był przewidywany". Według niego, jest to oznaka pewnej desperacji reżimu w Teheranie. - Myślę, że reżim irański już się chwieje i chyba też tego przykładem jest ta skala ataków poza cele militarne. Według mnie oznacza to, że w pewnym sensie, może jeszcze nie w całkowitym, Iran zaczyna zachowywać się, jakby nie miał już nic do stracenia - podkreślił.

Sławek był jednak ostrożny z przewidywaniem upadku rządzącego reżimu. Ocenił, że "to nie jest w tym kraju takie proste".

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Mikołaj Gątkiewicz/ft

Źródło: TVN24
Czytaj także: