Źródło: EPA/PAP
Kluczowe fakty:
- W sobotę 28 lutego ministerstwo obrony Izraela podało, że rozpoczęło "prewencyjny" atak na Iran. Prezydent Donald Trump ogłosił później "dużą operację militarną USA w Iranie".
- Przywódca Iranu Ajatollah Ali Chamenei został ewakuowany z Teheranu.
- Po ataku irańskie rakiety poleciały w kierunku Izraela.
- W TVN24 i TVN24+ trwa wydanie specjalne. Wszystkie wydarzenia relacjonujemy również w tvn24.pl.
Przypominamy artykuł z 25 lutego.
Donald Trump informując w styczniu o "armadzie" wysłanej w stronę Iranu, porównywał ją do sił użytych w Wenezueli. W stronę Iranu skierowano później m.in. ten sam, najnowocześniejszy amerykański lotniskowiec USS Gerald R. Ford. Prezydent USA twierdził, że siły te będą "zdolne do szybkiego wypełnienia swojej misji".
Czy w przypadku uderzenia sił USA na Iran zakończyłoby się ono równie błyskawicznie zmianą reżimu? Czy mieszkańcy Iranu powitaliby Amerykanów jako wyzwolicieli czy napastników? Znawcy Bliskiego Wschodu i Iranu przestrzegają przed szukaniem podobieństw do operacji, którą Amerykanie przeprowadzili w styczniu na Karaibach.