Omawiając sukcesy Gazpromu Miller wspomniał, że jego firma jest coraz bardziej zainteresowana rynkiem północnoamerykańskim.
Dodał również, że międzynarodowe firmy mogą odnieść sukces w Rosji tylko wtedy, jeśli będą inwestować we współpracy z rosyjskimi firmami państwowymi. - Aby zagwarantować powodzenie inwestycji w sferę energetyczną w Rosji, należy wziąć pod uwagę jedną zasadę - lepiej inwestować wspólnie z państwem - powiedział.
Tylko współpraca z Rosją daje sukces
Jak zauważa "Financial Times", w praktyce oznacza to współpracę z dwoma czołowymi koncernami kontrolowanymi przez państwo rosyjskie: największym rosyjskim producentem gazu Gazpromem oraz największą firmą naftową kraju Rosnieftem.
Powody do zadowolenia Gazpromu nie są bezpodstawne. W ubiegłym tygodniu koncern poinformował, że w 2008 roku wyeksportuje 225,3 mld metrów sześciennych gazu ziemnego, a jego wpływy z tego tytułu wyniosą 71,6 mld dolarów. W 2007 roku przychody Gazpromu z eksportu gazu wyniosły 39,5 mld USD. Tegoroczne będą więc aż o ponad 80 proc. wyższe.
Bezradny OPEC
W wywiadzie dla "FT" Miller oświadczył również, że OPEC praktycznie nie ma wpływu na światowe ceny ropy. - Nie podjęto ani jednej decyzji, która wpłynęłaby w realny sposób na światowy rynek ropy - powiedział szef Gazpromu i ponownie przedstawił swą prognozę gwałtownego wzrostu ceny ropy do 250 dolarów za baryłkę. Obecnie wynosi ona ok. 140 USD.
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24