- To też smutny dzień, bo cała moja podstawówka i liceum, wszyscy jesteśmy dziećmi niepodległej już Ukrainy. Dziećmi lat dziewięćdziesiątych, urodzonymi w wolnym świecie, myślącym, że ta wojna już jest tylko historią i nigdy nas nie dotknie - mówiła w TVN24 w rocznicę niepodległości swojego kraju dziennikarka Alina Makarczuk.
- Dziś dla mnie ta wojna ma imiona, ma twarze - podkreśliła. Wymieniła przykłady kilkorga swoich znajomych, którzy zostali w Ukrainie po wybuchu wojny. - Wieczesław ma teraz bardzo trudną pracę jako chirurg w szpitalu przyfrontowym, ratuje ukraińskich żołnierzy w bardzo ciężkim stanie, do niego trafiają z całej linii frontu. Czasem jak wysyła mi zdjęcie, czy widzę, z jakimi przypadkami ma do czynienia, to wiem, dlaczego tak wcześnie osiwiał - mówiła.
- Liza, moja przyjaciółka jest w ciąży, ale będzie wychowywać dziecko prawdopodobnie sama, bo jej mąż walczy na froncie. Moja sąsiadka Ania, z którą piszę codziennie, wychowuje córkę sama, bo jej mąż również jest dziś na froncie. Inna moja koleżanka straciła męża i wychowuje dwójkę dzieci sama - wymieniała.
Jak zaznaczyła "takich historii mamy mnóstwo". - Każdy z nas kogoś stracił. Każdy z nas codziennie rano zaczyna dzień od tego, że sprawdza, czy w jego mieście nie było alarmów bombowych i czy wszyscy bliscy żyją - przyznała.
"Te straty zostaną z nami na zawsze"
- Kiedy mówimy o tym Dniu Niepodległości Ukrainy, to mówimy o tym w czasie, kiedy Ukraina cały czas o tą niepodległość walczy - podkreśliła dalej Makarczuk. Zwróciła też uwagę, że gdy często podkreślana jest siła Ukrainy w walce z najeźdźcą, "zapominamy trochę, że ta wojna trwa już piąty rok". - To są też ludzie tacy sami jak my, więc oczywiście, że są zmęczeni - zaznaczyła.
Jak dodała, "myślimy zawsze w kategoriach: Kijów dzielnie walczy, dumny Kijów cały czas stoi". - Rzeczywiście, dumnie walczy i wciąż stoi, ale ta wojna naprawdę sprawiła, że 10 milionów Ukraińców opuściło swoje domy. Proszę sobie wyobrazić, jaka to jest skala, ile milionów rodzin jest rozdzielonych. Nie wiadomo, kiedy dzieci zobaczą swoich ojców, kiedy żony spotkają swoich mężów - mówiła.
- To już są straty, które chyba zostaną z nami na zawsze - oceniła.
Rocznica niepodległości Ukrainy
24 sierpnia Ukraina obchodzi Dzień Niepodległości upamiętniający rocznicę ogłoszenia niepodległości kraju od ZSRR w 1991 roku. W tym roku mija 35-rocznica tego wydarzenia. Z tej okazji do Ukrainy przybyli w poniedziałek europejscy liderzy. Do Kijowa przyjechali europejscy przywódcy. W Kijowie odbędzie się również szczyt liderów koalicji chętnych.
Orędzie do narodu wygłosił w poniedziałek prezydent Wołodymyr Zełenski. Jak przyznał, "dziś naprawdę jest nam wszystkim bardzo, bardzo trudno". - Ale mocno trzyma nas za rękę pewna siła, wcale nie niewidzialna. Jest to siła wspólnego kręgu: wzajemnego wsparcia, braku wątpliwości co do tego, kto stoi obok, oraz wiary we wszystkich Ukraińców - wskazał.
Ukraiński prezydent dodał, że jego kraj pamięta o każdym, kto stał i stoi jego stronie w najtrudniejszych chwilach. - Ta przyjaźń jest dziś również przejawem najlepszych ludzkich cech obecnych w Ukrainie i u jej partnerów. Dlatego nic nie zachwieje koalicją, którą Ukraina zgromadziła wokół siebie - mówił.