- Możemy stanowczo oświadczyć, że w żadnym wypadku żadne ukraińskie drony nie były kierowane w stronę Finlandii. Najbardziej prawdopodobną przyczyną [zaistniałej sytuacji - red.] jest zepchnięcie [dronów - red.] z kursu przez rosyjskie systemy walki radioelektronicznej. Już przeprosiliśmy stronę fińską za ten incydent - powiedział w poniedziałek dziennikarzom rzecznik ukraińskiego MSZ.
- Zasadniczo wraz z naszymi fińskimi przyjaciółmi podzielamy przekonanie, że przyczyną zarówno tego incydentu, jak i ogólnie wyzwań bezpieczeństwa w naszym regionie jest właśnie rosyjska agresja przeciwko Ukrainie - dodał Heorhij Tychyj.
Dwa drony rozbiły się w okolicach miasta Kouvola
Ministerstwo obrony Finlandii informowało, że siły powietrzne przeprowadziły misję rozpoznawczą z udziałem myśliwca F/A-18 Hornet. Według dotychczasowych ustaleń jeden dron spadł na obszarze położonym na północ od Kouvoli (miasto leży w południowo-wschodniej części kraju), a drugi - na wschód od tego miasta. Policja przekazała, że nikt nie odniósł obrażeń.
Był to pierwszy raz od początku wojny Rosji z Ukrainą, gdy bezzałogowce naruszyły przestrzeń powietrzną Finlandii i wdarły się w głąb kraju. Jeden z dronów został zidentyfikowany przez fińskie służby jako Antonow An-196, szturmowy bezzałogowiec dalekiego zasięgu ukraińskich sił zbrojnych. Typu i pochodzenia drugiego drona dotąd nie potwierdzono.
Fińska policja przekazała w poniedziałek, że ze wstępnej oceny ukraińskiego drona, który rozbił się na północ od Kouvoli, wynika, że zawierał niewybuch. Dodała, że bezzałogowiec został później zdetonowany w kontrolowany sposób przez fińskie służby.
Ukraińskie ataki blisko granicy z Finlandią
Generał Timo Herranen, dowódca Sił Powietrznych Finlandii, informował wcześniej, że fińskie siły zbrojne miały możliwość i zdolności do strącenia lub przechwycenia obiektów, które wdarły się w przestrzeń powietrzną kraju, ale warunki do użycia siły nie zostały spełnione.
- W Finlandii nie ma obecnie zagrożenia militarnego i wojsko działa zgodnie z instrukcjami w czasie pokoju - podkreślił Herranen i dodał, że incydent z dronami ma związek z przeprowadzanymi od około tygodnia atakami Ukrainy na obiekty rosyjskie w rejonie Petersburga.
- Ostatnie wydarzenia dotyczą pojedynczych ukraińskich dronów, które z jakiegoś powodu przedostały się na terytorium Finlandii - przyznał generał.
Wcześniej o wtargnięciu dronów poinformował fiński premier Petteri Orpo. - To naruszenie terytorium traktujemy bardzo poważnie, badamy sprawę - powiedział szef rządu w programie radia Yle.
Odkąd Ukraina zintensyfikowała ataki na rosyjską infrastrukturę we wschodniej części Zatoki Fińskiej, drony wykrywane były w odległości 8-10 kilometrów od granicy Finlandii. Według sił powietrznych przez ostatni tydzień zidentyfikowano przeloty ponad 100 bezzałogowców.
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Anders Wiklund/EPA/PAP