Donald Trump w rozmowie z dziennikarzami przekazał, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie Iranu. - Nie jesteśmy zadowoleni z tego, jak negocjują. Iran nie może mieć broni jądrowej. (...) Zobaczymy, co się wydarzy - powiedział. - Nie podoba mi się to, że nie chcą dać nam tego, co musimy mieć. Nie jestem tym zachwycony - dodał.
Zapytany o potencjalne użycie siły wobec Iranu, Trump odparł, że USA mają największą armię na świecie. - Nie chciałbym jej używać, ale czasami trzeba - odparł.
- Oni chcą zawrzeć umowę, ale ja chcę umowy, która będzie znacząca. (...) Wolałbym zrobić to pokojowo, ale mam do czynienia z bardzo trudnymi ludźmi. Chcę wam powiedzieć, że to bardzo niebezpieczni ludzie, bardzo trudni ludzie - mówił Trump.
"Bawimy się z nimi od 47 lat"
Najnowsza runda rozmów między Iranem i USA w Genewie zakończyła się w czwartek bez przełomu. Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi powiedział po negocjacjach, że aby osiągnąć porozumienie, USA będą musiały wycofać się ze swoich "wygórowanych żądań".
Iran odrzucił najważniejsze propozycje USA, w tym transfer wzbogaconego uranu za granicę, wstrzymanie wzbogacania uranu i likwidację niektórych obiektów jądrowych - podał dziennik "Wall Street Journal", powołując się na swoje źródła.
Prezydent Trump podkreślił, że "Iran nie może mieć żadnej możliwości wzbogacenia uranu". - Bawimy się z nimi od 47 lat (...). Niszczą nasze statki jeden po drugim i co miesiąc pojawia się coś nowego; nie możemy sobie na to pozwolić. Nie jesteśmy zadowoleni z negocjacji. Oni po prostu nie chcą powiedzieć kluczowych słów: "nie będziemy mieli broni jądrowej" - mówił.
Iran gotowy na ustępstwa?
Z kolei w piątek w Waszyngtonie wiceprezydent USA J.D. Vance spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Omanu Badr al-Busaidim, który pełnił rolę mediatora w negocjacjach irańsko-amerykańskich.
Po spotkaniu al-Busaidi przedstawił bardziej optymistyczną perspektywę na osiągnięcie porozumienia. W wywiadzie dla CBS stwierdził, że Iran jest gotowy na daleko idące ustępstwa w sprawie swojego programu jądrowego, w tym na praktyczną likwidację zasobów wysoko wzbogaconego uranu i rezygnację z magazynowania paliwa jądrowego.
- Nie będą w stanie zgromadzić materiału, który umożliwi im stworzenie bomby. Nie będzie więc żadnej akumulacji, żadnego gromadzenia zapasów i pełna weryfikacja - powiedział al-Busaidi.
Według niego Iran zgodził się zapewnić inspektorom Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej pełny dostęp do swoich obiektów nuklearnych i może zgodzić się także na obecność w nich amerykańskich inspektorów. Zaznaczył również, że Iran obecnie nie wzbogaca uranu.
Donald Trump przekazał dziennikarzom, że Vance rozmawiał z nim już o swoim spotkaniu z al-Busaidim. Odmówił jednak ujawnienia szczegółów. Nie odpowiedział też na pytanie, kiedy podejmie decyzję w sprawie ewentualnego ataku na Iran.
Opracowali Adrian Szczepański, Mikołaj Gątkiewicz/ft
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: EPA/YURI GRIPAS