"Chińska filozofia" zwyciężyła ws. Iranu. "Dialog jedyną prawidłową ścieżką"


Pomyślny wynik irańskich rozmów jądrowych świadczy o słuszności powtarzanego przez Chiny poglądu, że należy rozmawiać, a nie wprowadzać sankcje i grozić użyciem siły. Podobne podejście należy zastosować wobec Korei Północnej - pisze w środę dziennik "Renmin Ribao".

CO OZNACZA PODPISANIE POROZUMIENIA? KOMENTARZ MACIEJA TOMASZEWSKIEGO, WYDAWCY PORTALU TVN24.PL

Ogłoszone we wtorek porozumienie zakłada stopniowe, lecz odwracalne znoszenie sankcji nałożonych na Iran przez USA, UE i ONZ w zamian za ograniczenie przez Teheran swego programu atomowego.

"Chińska filozofia dialogu jedyną prawidłową i skuteczną ścieżką"

Chiny, które wraz z pięcioma mocarstwami negocjowały porozumienie z Iranem, od dawna były przeciwne jednostronnym sankcjom nakładanym na Teheran przez Europę i USA, choć wspierały oenzetowskie restrykcje.

"Renmin Ribao", organ prasowy Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin, napisał, że rozmowy są "przesłaniem nadziei" dla świata i dowodzą, że po ponad dekadzie napięć okazało się, iż wysiłki dyplomatyczne opłaciły się.

"Fakty pokazują, że dialog i negocjacje były jedyną prawidłową i skuteczną ścieżką do odpowiedniego rozwiązania kwestii irańskiego programu atomowego, i że wysuwane przez niektóre kraje groźby użycia siły wobec Iranu są nie do przyjęcia" - czytamy.

Jak dodano, Chiny są jednym z głównych orędowników zasady poszukiwania rozwiązań politycznych, a rozmowy irańskie świadczą o znaczeniu tej filozofii.

"Może stanowić to pozytywne odniesienie do radzenia sobie z innymi regionalnym punktami zapalnymi, w tym z Półwyspem Koreańskim" - uważa gazeta.

Autorem komentarza jest "Zhong Sheng" ("Głos Chin"). "Renmin Ribao" często podpisuje w ten sposób teksty, w których przedstawia poglądy Pekinu na sprawy międzynarodowe.

Chiny naciskały na USA ws. Iranu

Rozmowy z udziałem obu państw koreańskich, Japonii, Chin, Rosji i USA w sprawie ambicji nuklearnych Pjongjangu rozpoczęły się w 2003 roku, ale zostały zawieszone po dwóch północnokoreańskich próbach atomowych w 2006 i 2009 roku.

Według "Renmin Ribao" Chiny odegrały kluczową rolę w doprowadzeniu rozmów z Iranem do końca.

"W najtrudniejszym, ostatnim etapie rozmów, gdy pierwszy termin minął, to Chiny uroczyście przedstawiły propozycję i sposób myślenia mający na celu rozwiązanie tego problemu" - pisze "Zhong Sheng", nie podając szczegółów.

"Ludzie uznają, że chińska propozycja i sposób myślenia mający na celu zmniejszanie różnic między stronami były widoczne i nie pozostały niezauważone" - podkreślono.

Agencja Reutera przypomina, że Chiny i Iran łączą bliskie stosunki dyplomatyczne, gospodarcze, handlowe i energetyczne, a szef chińskiego MSZ Wang Yi naciskał na Waszyngton i Teheran w sprawie umowy z Teheranem.

Celem ogłoszonego we wtorek porozumienia jest stworzenie gwarancji, że Iran nie będzie prowadził prac nad bronią jądrową. Strona irańska przystała na wiele technicznych ograniczeń, zachowując prawo do pokojowego programu nuklearnego. Iran zapewnił, że nie będzie dążył do wejścia w posiadanie broni nuklearnej.

Umowa stanowi m.in., że Iran będzie mógł kontynuować prace naukowo-badawcze nad wzbogacaniem uranu przez pierwsze 10 lat obowiązywania porozumienia tylko w taki sposób, aby nie powiększać zasobów wzbogacanego uranu. Określono konkretne typy wirówek, które będą mogły być wykorzystywane, oraz dopuszczalny stopień wzbogacenia

Autor: adso//tka / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: