"Apeluję do obywateli całego świata, by nasilili naciski na swoje rządy, aby powstrzymać rosyjską ekspansję" - napisał 84-letni Kowalow w liście cytowanym w środę przez agencję AFP.
"Świat cywilizowany stoi w obliczu wyboru, którego nie może uniknąć. Po oderwaniu Krymu przez Rosję, z każdym dniem nasila się nowe zagrożenie - okupacji regionów wschodniej Ukrainy" - ocenił były dysydent skazany w 1975 roku na siedem lat łagru, który po upadku ZSRR oficjalnie zaangażował się w politykę i był m.in. deputowanym.
Putin anektował Krym
Putin anektował Krym
Apel do ZPRE
Kowalow zaapelował też do deputowanych Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, w skład którego - jak podkreślił - wchodził, by "głosując nad rezolucją o zagrożeniach stwarzanych przez współczesną Rosję, by przypomnieli sobie o Monachium i Jałcie i tragicznych konsekwencjach tych obu konferencji".ZPRE, którego sesja plenarna trwa w tym tygodniu w Strasburgu, ma podjąć decyzję w sprawie sankcji polegających m.in. na pozbawieniu prawa głosu 18 członków rosyjskiej delegacji. Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy pozbawiło już raz Rosję głosu w 2000 roku po wszczęciu przez Władimira Putina drugiej wojny czeczeńskiej.Kowalow uczynił w swoim apelu aluzję do konferencji monachijskiej, która przy nieobecności Czechosłowacji dała Adolfowi Hitlerowi wolną rękę do zajęcia Kraju Sudeckiego w Czechosłowacji oraz konferencji jałtańskiej ugruntowującej powojenny podział Europy.
Kryzys na Ukrainie
Kryzys na Ukrainie
Autor: //gak / Źródło: PAP