Silvio Berlusconi skarżył się na "sądową Kalwarię" spowodowaną licznymi wytoczonymi mu procesami o korupcję i oszustwa finansowe. Zdradził, że odkąd działa w polityce sobotni poranek spędza z adwokatami, przygotowując się do kolejnych rozpraw.
Dając upust rozgoryczeniu znów zaatakował sędziów i adwokatów. - Obywatele mają prawo być rządzeni przez tego, kogo demokratycznie wybrali - powiedział słynący z soczystych wypowiedzi premier.
- Nie mogę zaakceptować, że władza sądowa chciałaby zmienić tego, kto jest w rządzie, łamiąc prawo obywateli przy pomocy fałszywych zarzutów - mówił Berlusconi. Później, odgrywając scenkę przedstawiającą zakładanie kajdanek powiedział: - Wielu prokuratorów tak chce mnie właśnie widzieć.
Na słowa te słuchający go kupcy zareagowali gwizdami i nieprzychylnymi okrzykami.
Źródło: PAP, tvn24.pl