Jak podała amerykańska stacja telewizyjna ABC News, w niektórych regionach amerykańskiego stanu Teksas w poniedziałek spadło w ciągu godziny od 75 do ponad 120 litrów deszczu na metr kwadratowy. Tak obfite opady spowodowały, że doszło do rozległych powodzi w środkowej i południowej części stanu. Zalane zostały ulice w miastach Waco i Austin. Amerykańska Narodowa Służba Pogodowa (NWS) wydała ostrzeżenia przed ulewami.
>>> Przeczytaj też o nawałnicy, która doprowadziła do zawalenia się namiotu, w którym odbywała się msza.
Powódź w Teksasie. "Naprawdę mam szczęście, że żyję"
Pod wodą znalazła się między innymi część autostrady międzystanowej numer 35 w Waco. Ruch na niej został wstrzymany, doszło do paraliżu komunikacyjnego. Strażacy mieli pełne ręce roboty, zabezpieczali zalane auta i pomagali wydostać się z nich pasażerom i kierowcom.
"Naprawdę mam szczęście, że żyję" - napisał w mediach społecznościowych Rick Smith, który nagrał film, na którym widać ludzi brodzących w wodzie sięgającej do pasa. "Ta sytuacja mogłaby się skończyć tragicznie. Wielu z nas było dosłownie uwięzionych na autostradzie I-35" - dodał.
To nie koniec opadów
W połowie tygodnia niż znad Zatoki Meksykańskiej może przynieść kolejną porcję deszczu południowej części Teksasu. Eksperci ostrzegają, że może dojść do kolejnych powodzi.
Redagował dd