- Kiedy zobaczyłam w telewizji jego zdjęcie, wiedziałam: "Tak, to on. Te oczy". Po nich go poznałam - powiedziała kobieta gazecie "Oberoesterreichische Nachrichten".
Kobieta była wtedy młodą mężatką, miała małe dziecko. Gwałciciel dostał się do jej domu przez okno. - Obudziłam się i zorientowałam, że ktoś ściągnął ze mnie kołdrę - opisała tamte wydarzenia.
"Jeśli będziesz krzyczeć, to cię zabiję"
- Owinął ścierkę do naczyń wokół rączki kuchennego noża. Jedno i drugie wziął z mojej kuchni. Przyłożył mi nóż do gardła i powiedział: "Jeśli będziesz krzyczeć, to cię zabiję". Potem mnie zgwałcił. Zanim sobie poszedł, zagroził jeszcze, że mnie zabije, jeśli cokolwiek powiem - opowiadała Austriaczka.
Kobieta wniosła skargę, a jak informuje agencja APA, proces się odbył. Nie ma jednak informacji o wyroku czy szczegółach rozprawy. Brak też oficjalnego potwierdzenia słów kobiety.
Wiadomo jedynie, że prokuratura ponownie bada czy opisany przez kobietę gwałt miał miejsce. Usiłuje m.in. dotrzeć do akt sądowych. Śledczy nie wykluczają jednak, że mogły one już zostać zniszczone.
Frtizl zabił?
Z kolei jak informuje agencja Associated Press, policja sprawdza również, czy Fritzl mógł mieć coś wspólnego z zabójstwem 17-letniej Martiny Posch, której zwłoki znaleziono nad jeziorem Mondsee (czytaj więcej).
Jedna z gazet austriackich ustaliła, że żona Fritzla miała wtedy gospodę na przeciwległym brzegu jeziora. Szczegóły ustaleń śledczych nie są znane.
PRZECZYTAJ NAJNOWSZE INFORMACJE O SPRAWIE FRITZLA
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: EPA