Jak opisują australijskie media, zdarzenie miało miejsce 7 marca o 1:35 w nocy w stanie Nowa Południowa Walia na autostradzie Great Western Highway, około 120 km od Sydney. Służby monitorujące autostradę zauważyły dzięki kamerom, że w jednym z pojazdów poruszających się w regionie Mount Lambie za kierownicą najprawdopodobniej znajduje się dziecko bez zapiętych pasów.
Cztery zarzuty dla 45-latka
Policja przekazała w oświadczeniu, że za kierownicą znajdował się dziewięciolatek, który siedział na kolanach 45-latka. Dziecko miało trzymać kierownicę, podczas gdy mężczyzna obsługiwał pedały. Według policji, w momencie zatrzymania samochodu mężczyzna był "bardzo zmęczony".
45-latek został przesłuchany kilka dni po incydencie. Postawiono mu cztery zarzuty - prowadzenia pojazdu w sposób lekkomyślny lub niebezpieczny, nieostrożnej jazdy, jazdy bez zachowania należytej kontroli nad pojazdem i jazdy z pasażerem bez zapiętych pasów bezpieczeństwa.
"The Guardian" przypomina, że do podobnego incydentu doszło w 2017 roku, kiedy 12-latek próbował samotnie przemierzyć kraj. Zanim zatrzymała go policja zdążył przejechać 1300 km.
Opracowała Paulina Borowska / AM
Źródło: "The Guardian", news.com.au
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock