Karol Nawrocki nerwowo zareagował na pytanie dziennikarza TVN24 Mateusza Półchłopka. Czy prezydent zyska, czy raczej straci na takim zachowaniu? - To zależy w czyich oczach. Jest pewien typ przemocowych mężczyzn, którym musiało się to spodobać - ocenił Piotr Ikonowicz (Ruch Sprawiedliwości Społecznej) w programie "Dwie strony" w TVN24. Wyjaśnił, że "bohaterem przemocowców jest ktoś, kto nie znosi sprzeciwu". Gość Tomasza Terlikowskiego dodał również, że "ludzie dali się zasugerować kreacją, że naród wybrał Nawrockiego". - Nawrocki wygrał wybory, tylko że Trzaskowski schował się w mysią dziurę i schował też swoje 10 milionów głosów, bo przewaga Nawrockiego była lekka, ale o tym ludzie już nie pamiętają - wyjaśnił Ikonowicz. Stwierdził również, że "Nawrocki stara się schlebiać różnym słabościom naszego społeczeństwa". - Całą swoją postawą pokazuje, że to on rządzi, a nie Tusk. Ludzie, którzy studiują konstytucję i są znawcami polityki, wiedzą, że tak nie jest - powiedział Ikonowicz. Jego zdaniem "Nawrocki nadaje się na quasi-dyktatora".