Andrzej Poczobut był przez ponad pięć lat więziony przez reżim Alaksandra Łukaszenki. Został uwolniony pod koniec kwietnia w ramach wymiany więźniów i trafił do Polski. Od razu zapowiedział, że będzie chciał wrócić na Białoruś.
We wtorek zamieścił nowe nagranie w mediach społecznościowych. Wynika z niego, że udało mu się połączyć zdalnie z przedstawicielami polskiej mniejszości w Mińsku.
Poczobut o powrocie na Białoruś: będę próbował
Na nagraniu widać przewodniczącą Związku Polaków Białorusi Andżelikę Borys. Zebrani w sali Polacy na widok dziennikarza na ekranie zareagowali oklaskami. - Kochani, bardzo przyjemnie was wszystkich widzieć. (…) Cieszę się, że was jest tak dużo. Chcę, żebyście wiedzieli, że jak tylko będę mógł zdrowotnie, to będę próbował przyjechać, żeby być razem ze Związkiem Polaków (na Białorusi) - zwrócił się do nich Poczobut.
Jak dodał, "jestem przede wszystkim dla Polaków na Białorusi". Do nagrania dołączył również wpis. "Nasi w Mińsku. Mogłem dziś ich zobaczyć i do nich się zwrócić. Czekają na mnie. Wiele razem przeszliśmy i wiele przed nami. Polskość na tamtej szerokości geograficznej nigdy nie była sprawą łatwą. Poza Związkiem Polaków mniejszość polska nie ma nikogo kto by dbał o jej interes" - napisał na X.
Po uwolnieniu Poczobuta na polsko-białoruskiej granicy powitał m.in. premier Donald Tusk. Szef rządu w późniejszym wpisie na X relacjonował pierwsze słowa dziennikarza: "Czy będę mogł tam wrócić?" - miał zapytać Poczobut. "Ty decydujesz. Jesteś już wolnym człowiekiem - odpowiedziałem" - dodał Tusk na X.
Zapowiedź powrotu powtórzył też w rozmowie z Bartoszem Wielińskim z "Gazety Wyborczej". Pytany, co zrobi, jeśli zostanie ponownie uwięziony, odpowiedział: "To posiedzę. Trudno. Nelson Mandela tyle lat siedział, żołnierze Armii Krajowej siedzieli".
Z kolei na argument, że ma rodzinę, córkę i nastoletniego syna rozmówca "GW", odparł, że "każdy ma". Jak podkreślił w rozmowie z dziennikarzem i swoim przyjacielem już w drodze na granicę stawiał warunek możliwości powrotu przed przedstawicielami białoruskich służb i był gotowy odmówić wyjazdu do Polski.
3 maja Poczobut odebrał od prezydenta Karola Nawrockiego Order Orła Białego.
Posłanka KO rozmawiała z Poczobutem dzień przed aresztowaniem
O uwolnieniu Poczobuta mówiła posłanka KO Joanna Kluzik-Rostkowska we wtorek w programie "News Michalskiego" w TVN24+. Jak wyznała, w 2021 roku korespondowała z dziennikarzem chwilę przed jego aresztowaniem przez reżim Łukaszenki.
Posłanka działała wówczas w ramach parlamentarnego zespołu ds. naprawy Rzeczypospolitej im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, który przygotowywał debatę o Białorusi. Poczobut miał być jednym z gości wydarzenia. - Wieczorem (24 marca 2021 r.) rozmawialiśmy, a on (Poczobut) powiedział: dobrze, to ja będę przygotowany w poniedziałek. I wczesnym rankiem wysłał mi jeszcze swój adres mailowy. Godzinę później już się okazało, że jest aresztowany - relacjonowała posłanka KO.
Białoruskie służby aresztowały Poczobuta 25 marca 2021 roku. W 2023 roku został skazany na osiem lat więzienia i osadzony w kolonii karnej. Wcześniej przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, relacjonując sytuację na Białorusi.
Posłanka KO powiedziała, że jeszcze nie miała okazji rozmawiać z Poczobutem na wolności, ale "w oczywisty sposób bardzo się ucieszyłam z tego faktu" uwolnienia.
>>> Zobacz też cały odcinek programu "News Michalskiego" z udziałem Joanny Kluzik-Rostkowskiej.