Włodzimierz Czarzasty: siła przemówienia Donalda Tuska polegała na tym, że ono było prawdziwe
Premier Donald Tusk przekazał w czwartek w Sejmie, że Rosja w najbliższych miesiącach będzie intensywnie atakowała miasta w Ukrainie, a także planuje hybrydowe uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę. Uderzenia na terytoria krajów NATO mają mieć charakter pozornie przypadkowy. Mówił też, że nie ma obecnie zagrożenia inwazją ze strony Rosji.
- Przede wszystkim siła tego przemówienia pana premiera polegała na tym, że ono było prawdziwe. Mam informację, tak jak kilka osób w kraju, pełną na ten temat, i myślę, że dobrze, że pan premier to powiedział - skomentował w "Kropce nad i" w TVN24 marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Czarzasty: dobrze, że jest kontakt z Ukrainą
W ocenie Czarzastego to dobrze, że jest program zakupu uzbrojenia SAFE, że jesteśmy w NATO, w Unii Europejskiej, a także że jest "mocny" kontakt z władzami Ukrainy - nawet jeśli komuś może się to nie podobać.
- Problem polega na tym, że pojawiły się nowe drony, drony odrzutowe. Jeżeli ktokolwiek będzie miał pierwszą odpowiedź na te drony, to będzie Ukraina - wskazał.
Drony odrzutowe uderzały ostatnio w cele w zachodniej Ukrainie, tuż przy granicy z Polską. Są szybsze od tradycyjnych dronów i przez to trudniejsze do zestrzelenia.
- W związku z tym, jeżeli ktoś myśli, że skłócanie Polaków w tej chwili z Ukrainą, bez względu na to, co pan prezydent Zełenski powiedział nierozsądnego w sprawie historii... to jest w błędzie - ocenił marszałek.
"Panie prezydencie, to nie jest czas robienia sobie na złość"
Zdaniem Czarzastego prezydent Karol Nawrocki celowo nie zwołuje Rady Bezpieczeństwa Narodowego - ciała doradczego złożonego z najwyższych przedstawicieli państwa oraz szefów ugrupowań parlamentarnych.
- Wydaje mi się, że pan prezydent Nawrocki nie chce zwołać Rady Bezpieczeństwa Narodowego, dlatego że z Sejmu poszedł bardzo poważny głos nawołujący, żeby ją zwołał. Panie prezydencie, to nie jest czas robienia sobie na złość - powiedział marszałek i zapytał wprost: - Zwoła pan to, czy nie zwoła?
Wskazał, że rząd zwołał Komitet Bezpieczeństwa Narodowego, czyli komitet rządowy, w którym jest przedstawiciel prezydenta.