Jak poinformowała Służba Geologiczna Stanów Zjednoczonych (USGS), w czwartek u wybrzeży Alaski doszło do trzęsienia ziemi o magnitudzie 6,5. Wstrząs odnotowano w odległości 165 kilometrów na zachód od miasta Nikolski, leżącego w rejonie archipelagu Aleutów na południowym zachodzie stanu. Jak podali eksperci, hipocentrum trzęsienia znajdowało się na głębokości 111 kilometrów.
Trzęsienie ziemi u wybrzeży Alaski
Wstrząs nawiedził ten region, kiedy była godzina 9.19 lokalnego czasu (w Polsce była wtedy godz. 16.19). USGS odnotowało także, że jedynie trzy osoby zgłosiły raporty odczucia słabego wstrząsu, co mogło wynikać głównie z głębokości, na jakiej miało miejsce trzęsienie ziemi, a także z oddalenia tej lokalizacji. Nie było zagrożenia wystąpienia tsunami.
>>> CZYTAJ TEŻ: Czy Etna "zachowuje się" normalnie? Ekspert odpowiada
Region podatny na trzęsienia ziemi
Według danych Alaska Earthquake Center działającego przy Uniwersytecie Alaski w mieście Fairbanks, w tym roku na terenie stanu odnotowano ponad 25,8 tys. trzęsień ziemi. W XX i XXI w. na Alasce było około 10 silnych trzęsień ziemi o magnitudzie powyżej 8. Najsilniejsze - o magnitudzie 9,2 - miało miejsce w 1964 r. w Zatoce Księcia Williama w południowej części stanu. Spowodowało śmierć ponad 130 osób, a straty oszacowano na około 311 milionów dolarów (według wartości z 1964 r.).