"Wojskowi obu stron zachowywali się potwornie". Amnesty International oskarża o zbrodnie wojenne

TVN24 | Świat

Autor:
tas\mtom
Źródło:
PAP

Siły zbrojne Azerbejdżanu i Armenii dopuściły się zbrodni wojennych w czasie działań zbrojnych w Górskim Karabachu - organizacja Amnesty International doszła do takich wniosków po przeanalizowaniu materiałów wideo, na których widać egzekucje i tortury.

"Amnesty International przeanalizowała 22 nagrania wideo, na których widać pozasądowe egzekucje, brutalne traktowanie jeńców wojennych i innych więźniów, a także bezczeszczenie zwłok żołnierzy przeciwnika" – podała AI w komunikacie.

Oglądaj TVN24 w internecie>>>

Na dwóch nagraniach widać egzekucje przez obcięcie głowy dokonane przez żołnierzy azerbejdżańskich. Inne ukazuje podcinanie gardła azerbejdżańskiemu strażnikowi granicznemu. Kolejne nagrania są dowodem na torturowanie więźniów i bezczeszczenie zwłok. 11 filmów dotyczy działań wojsk armeńskich, siedem – azerbejdżańskich.

Nagrania pochodzą z prywatnych kont i grup w komunikatorze Telegram i były opublikowane w ciągu minionych trzech tygodni. Do ich zbadania eksperci Amnesty International zastosowali metody cyfrowej weryfikacji danych. Organizacja sprawdziła autentyczność nagrań w sensie technicznym, a także znajdując świadków i potwierdzając informacje w innych źródłach.

Potrzeba niezależnego śledztwa

- W czasie niedawnych walk w Górskim Karabachu wojskowi obu stron zachowywali się potwornie – powiedział Denis Kriwoszejew z Amnesty International. - Amoralne i nieludzkie zachowanie, które widać na tych nagraniach, wskazują na oczywistą chęć uczynienia krzywdy i poniżenia ofiar, co jest ewidentnym złamaniem międzynarodowego prawa humanitarnego – dodał.

Zdaniem Kriwoszejewa władze Armenii i Azerbejdżanu powinny niezwłocznie przeprowadzić niezależne i obiektywne śledztwa i ustalić osoby odpowiedzialne za zbrodnie. Winni, a także wszyscy bez wyjątku dowódcy, którzy wydawali rozkazy, dopuszczali lub sprzyjali tym przestępstwom, powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności.

"Wystarczająco obiektywne dowody". Armenia oskarża Azerbejdżan o znęcanie się nad jeńcami

Organizacja przypomina, że międzynarodowe prawo humanitarne zabrania stosowania przemocy wobec jakiejkolwiek zatrzymanej osoby, w tym jeńców wojennych, bezczeszczenia zwłok, a także nagrywania zeznań lub donosów w celach propagandowych. Trzecia Konwencja Genewska nakazuje "humanitarne traktowanie jeńców". "Celowe zabójstwo, tortury lub nieludzkie traktowanie, a także obrażanie godności ludzkiej, w tym obraźliwe i poniżające traktowanie ciał zmarłych, są zbrodniami wojennymi" – przypomniano w komunikacie.

Próba odzyskania kontroli

Separatystyczny Górski Karabach to ormiański region, znajdujący się de iure na terytorium Azerbejdżanu. Region ten oraz kilka przylegających do niego terenów (również na terytorium Azerbejdżanu) od wojny w latach 90. ubiegłego wieku kontrolowali Ormianie.

We wrześniu Azerbejdżan podjął próbę odzyskania kontroli nad regionem. Po sześciu tygodniach walk, w trakcie których Baku uzyskało znaczną przewagę i zdobycze terytorialne, w nocy z 9 na 10 listopada podpisano trójstronne porozumienie pokojowe z udziałem Armenii, Azerbejdżanu oraz Rosja jako gwaranta.

Na jego mocy doszło do zawieszenia broni, a do regionu wprowadzono rosyjskie siły pokojowe, które mają tam pozostać przez co najmniej pięć lat. Armenia zobowiązała się do przekazania Azerbejdżanowi zajętych terenów w Górskim Karabachu oraz trzech rejonów przylegających do niego. Łączącą Armenię ze stolicą separatystycznego regionu Stepanakertem drogę, określaną jako korytarz laczyński, mają ochraniać rosyjskie wojska.

Autor:tas\mtom

Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: