Nastolatek raniony ostrym narzędziem

Okolice miejsca, w którym znajdował się ranny 16-latek
Policja o ataku ostrym narzędziem na 16-latka w Stalowej Górze
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Nastolatek został zraniony ostrym narzędziem na osiedlu w Stalowej Woli. Trafił do szpitala. Śledczy przesłuchali już rannego chłopca. Zdarzenie nie zostało zarejestrowane na monitoringu.

W środę po godzinie 15 służby otrzymały zgłoszenie o rannym nastolatku przy ulicy Jana Pawła II w Stalowej Woli. Na miejscu policjanci i ratownicy medyczni zobaczyli 16-latka z poważnymi obrażeniami ciała. Chłopak został przetransportowany do szpitala.

- Wykonane zostały oględziny, zabezpieczono ślady. Na tę chwilę trwają czynności mające na celu ustalenie okoliczności tego zdarzenia i wyjaśnienia, co tam się wydarzyło - powiedziała TVN24 st. asp. Małgorzata Kania, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli.

Okolice miejsca, w którym znajdował się ranny 16-latek
Okolice miejsca, w którym znajdował się ranny 16-latek
Źródło zdjęcia: TVN24

Nastolatek został przesłuchany

Jak powiedział naszym dziennikarzom prokurator Łukasz Malarski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu, postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod kątem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. To przestępstwo z artykułu 156 Kodeksu karnego, za które grozi kara od trzech do 20 lat więzienia. Na ten moment nikogo w tej sprawie nie zatrzymano.

Klatka kluczowa-579610
Okolice miejsca, w którym znaleziono rannego 16-latka
Źródło: TVN24

Jak wyjaśnił rzecznik, obrażenia zostały zadane 16-latkowi ostrym narzędziem. Chłopak ma uraz wątroby, ale jest w stanie stabilnym, niezagrażającym życiu.

Jak poinformował w czwartek po południu w komunikacie prokurator Malarski, 16-latek został już przesłuchany "w charakterze świadka/pokrzywdzonego". "W sprawie gromadzony jest materiał dowodowy w celu wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy i ustalenia osoby, która miała dopuścić się wobec pokrzywdzonego czynu zabronionego" - podkreślił rzecznik.

Śledczy zabezpieczyli monitoring z okolic miejsca zdarzenia, jednak sama napaść nie została zarejestrowane przez żadną kamerę. "Z uwagi na dobro śledztwa, na obecnym etapie sprawy nie będą udzielane dalsze informacje" - dodał prokurator Łukasz Malarski.

Źródło: TVN24
Czytaj także: