Kwiaciarz od Brauna chce być prezydentem. Walczy z buspasami i wyjeżdżaniem karetek do seniorów z Ukrainy
Przed kampanią o Klimku nie słyszeli nawet lokalni politycy prawicy - ani PiS, ani Konfederacji. Nie udzielał się dotąd publicznie. Z żoną i córkami prowadzi dwie kwiaciarnie, w przeszłości miał też inne firmy. Słucha punk rocka, trenuje judo i krav magę.
Po tym, jak Bartosz Bocheńczak z Konfederacji (tej mniej radykalnej, Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka) nie uzbierał wystarczającej liczby ważnych podpisów i odpadł z wyborów, Klimek z Konfederacji Korony Polskiej pozostał na placu boju jako jeden z dwóch kandydatów prawicowych. Drugim jest Michał Drewnicki z Prawa i Sprawiedliwości. Ale obu tych kandydatów dzieli przepaść, jeśli chodzi o poglądy.
Dziś o 20:30 na antenie TVN24 i w tvn24.pl debata kandydatów na prezydenta Krakowa.
"Próba zamknięcia ust". Klimek o zarzucie dla Brauna
Do głosowania na Klimka zachęca europoseł Grzegorz Braun. - Wspierajcie nie tylko dobrym słowem, westchnieniem w modlitwie, ale wspierajcie budżet tej kampanii - mówił szef Korony. Popiera go także m.in. prof. Anna Raźny - rosjoznawczyni, która poparła aneksję Krymu przez Rosję - i twórca wielu prawicowych partii, znany ze skandalicznych wypowiedzi Janusz Korwin-Mikke.
Klimek odwdzięcza się Braunowi wsparciem - broni go przed oskarżeniami dotyczącymi zaprzeczania zbrodniom nazistowskim. Taki zarzut przedstawił Braunowi prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie. Chodzi o kłamstwo oświęcimskie - w lipcu 2025 roku Braun powiedział w Radiu Wnet, że "Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fejk".
W związku z przesłuchaniem Brauna i postawieniem mu zarzutu przed krakowskim oddziałem IPN pod koniec sierpnia odbyła się manifestacja środowiska Korony. Brał w niej udział także Klimek. - Uczestniczymy w próbie odebrania nam wolności wypowiedzi, próbie zamknięcia nam ust - twierdził kandydat na prezydenta Krakowa. Stwierdził, że nie można naukowcom odbierać wolności badania tego, co stało się w Auschwitz.
Tylko że to, co o komorach gazowych mówi Grzegorz Braun, z nauką nie ma nic wspólnego, co wykazali dziennikarze Konkretu24 w cyklu "Powstrzymajmy negacjonizm. Kłamstwa o Auschwitz".
Nie pozwoli na transkrypcję małżeństw jednopłciowych
W wywiadach Michał Klimek unika jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o to, czy podziela wygłoszoną przez Brauna opinię o Auschwitz. Nie odpowiada też wprost, kto wywołał wojnę rosyjsko-ukraińską. - Najgorszy pokój jest lepszy niż wojna. Dlatego dążmy do pokoju - wykręcał się w wywiadzie dla Radia Kraków.
Klimek ma jednak bardzo jednoznaczną opinię na temat środowisk LGBTQ+. W tej sprawie nie gryzie się w język. Na swoim profilu stwierdził, że jako prezydent Krakowa nie pozwoli na transkrypcje małżeństw jednopłciowych. Kandydat Korony uważa, że takie dokumenty zrównują "naturalną, normalną rodzinę z jakimiś dziwnymi pomysłami". - Mąż i żona, dzieci, to naturalny związek. Wszystko inne to cyrk i klauny - powiedział.
Karetki jeżdżą do emerytów z Ukrainy. Klimek: nie ma mojej zgody
W swoich wypowiedziach dotyczących zagrożeń, z jakimi mierzy się Kraków, wylicza między innymi imigrantów.
- Wiem to z pierwszego źródła, że jedna z kamienic w Krakowie jest zamieszkana przez emerytów ukraińskich, do których notorycznie, regularnie z powodu stanu ich zdrowia musi jeździć krakowskie pogotowie ratunkowe. To są koszta, ale kto je ponosi? Proszę państwa, to my je ponosimy. Mieszkańcy. A urząd musi za to płacić. Nie ma mojej zgody na to, żeby ktoś inny niż mieszkaniec Krakowa, niż Krakowianin w pierwszej kolejności korzystał z naszych szpitali, naszych ośrodków zdrowia - powiedział w nagraniu umieszczonym na swoim Facebooku kandydat Konfederacji Korony Polskiej na prezydenta Krakowa.
Klimek w swoich materiałach kampanijnych zamieścił cztery wartości, które są dla niego najważniejsze. To wiara, rodzina, własność i niepodległość. Jego hasło wyborcze to "Wolność dla Krakowa". Konkrety? Preferencyjny dostęp dla rodzin wielodzietnych do basenów, bon edukacyjny, promowanie "tylko i wyłącznie krakowskich i polskich symboli na wszystkich budynkach administracyjnych".
Ściął atrapę znaku SCT
Polityk sprzeciwia się budowie metra, która jego zdaniem "utopi Kraków w długach", a także Strefie Czystego Transportu. Kilka dni temu pojawił się z Grzegorzem Braunem i grupą jego sympatyków w Nowej Hucie, przy granicy tej strefy, a następnie ściął znak informujący o wjeździe do SCT.
Nagranie tego happeningu kandydat opublikował w mediach społecznościowych. Na filmiku można było dostrzec, że znak przypięto do barierki opaskami zaciskowymi, tak zwanymi "trytytkami". To sugerowało, że Klimek ściął atrapę. Potwierdziła to policja. "Nie był to element infrastruktury drogowej, a najprawdopodobniej rekwizyt" - poinformowano w komunikacie.
Michał Klimek: program dla przedsiębiorców
Program wyborczy Michała Klimka opiera się na wspieraniu krakowskich przedsiębiorców. Jedną z jego pierwszych decyzji jako prezydenta Krakowa byłoby powołanie Społecznej Rady przy Prezydencie ds. małej i średniej przedsiębiorczości. Polityk jak mantrę powtarza, że cały Kraków ma stać się specjalną strefą ekonomiczną, w której wszelkie podatki i opłaty byłyby utrzymane na jak najniższym poziomie. To ma przyciągnąć inwestorów.
Klimek zapowiada także m.in. więcej połączeń międzydzielnicowych oraz rozwój parkingów park and ride przy przystankach kolejowych, zamierza także "uwolnić prywatną komunikację zbiorową".
Jednocześnie jego priorytetem są przywileje dla kierowców. Na jednym z opublikowanych przez siebie filmików mówił, że należy w mieście likwidować buspasy, bo te jego zdaniem nie są wykorzystywane przez autobusy, tylko przez samochody elektryczne. - Dlaczego wykluczamy zwykłych kierowców? Niech też korzystają z buspasów. Nie będzie większych korków - uważa Klimek. Co ciekawe, w jego tle nie widać buspasa - ani pełnego, ani pustego - tylko ulicę świętej Anny, tuż przy Rynku Głównym. Tam jeżdżą niemal wyłącznie taksówki.