Proceder wykryli śledczy z Bieszczadzkiego Oddziału SG oraz CBŚP. W południowej części Polski prowadzony był komis, w którym handlowano używanymi przyczepami kempingowymi.
"Jak się okazało, przyczepy były kradzione na terytorium Wielkiej Brytanii przez obywateli Polski oraz Brytyjczyków, następnie zmieniano oznaczenia identyfikacyjne (numery "VIN") i sprzedawano w Polsce. Ustalono, że grupa działała w 2023 i 2024 roku" – czytamy na stronie Bieszczadzkiego Oddziału SG.
Sprawa jest rozwojowa
Służby Wielkiej Brytanii rozbiły już szajkę kradnącą przyczepy i pociągnęły sprawców do odpowiedzialności karnej.
Natomiast polscy mundurowi zatrzymali do tej pory 38 przyczep kempingowych różnych marek pochodzących od wykrytego sprzedawcy. Łączna wartość zabezpieczonych pojazdów przekracza 3,7 mln złotych.
"Czynności nadal trwają i niewykluczone są kolejnej zatrzymania skradzionych przyczep" – informuje Straż Graniczna.
Opracował Tomasz Mikulicz
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej