PKP: Takie są koleje losu

TVN24

Aktualizacja:
Jacek Prześluga o oblodzeniach trakcji / TVN24Oblodzenia usuwane są godzinami

Utrudnienia w kursowaniu pociągów mogą potrwać nawet do wtorkowego wieczora - powiedział w poniedziałek po południu członek zarządu PKP S.A. Jacek Prześluga. Najtrudniejsza sytuacja panuje na trasach z Warszawy do Krakowa i z Warszawy do Katowic przez Częstochowę. Jak wyjaśnił Prześluga, winne kłopotom są m.in. poważne oblodzenia trakcji.

- Polska kolej dalej wozi pasażerów. W przeciwieństwie do wielu drogowców, gwarantujemy, że pasażera dowieziemy. Choć nie zawsze w odpowiednim czasie - mówił Prześluga na specjalnej konferencji prasowej.

Takie są koleje losu. Ale to nie jest kataklizm, tylko sytuacja ekstremalna. Jacek Prześluga, zarząd PKP S.A.

Śnieg, połamane drzewa, oblodzenia

Jak tłumaczył, na trudną sytuację złożyły się nie tylko obfite opady śniegu, ale także oblodzenie sieci trakcyjnej, drzewa powalone na tory oraz awarie taboru.

- Odcinki oblodzone mają długość po kilkanaście, czasem nawet kilkadziesiąt kilometrów. Usuwanie kilometra oblodzenia trwa godzinę. Potem okazuje się czasami, że trzeba pracę powtarzać, bo z powodu opadów znowu doszło do oblodzenia - tłumaczył Prześluga. Dlatego według niego oblodzenia usuwane są całymi godzinami.

Odwołane kursy

Jak wyliczali z kolei przedstawiciele konkurującej na torach z PKP spółki Przewozy Regionalne, z trzech tysięcy jej pociągów odwołano 60, czyli 2 proc. wszystkich zaplanowanych. Natomiast z 450 pociągów firmy PKP Intercity odwołano 4.

- Takie są koleje losu. Ale to nie jest kataklizm, tylko sytuacja ekstremalna - przekonywał Prześluga.

Dodał, że w ciągu weekendu awarie usuwało dodatkowe 7 tys. pracowników PKP Polskie Linie Kolejowe. Jak zapewniał, nad wszystkim panuje sztab kryzysowy, utworzony w piątek. - Coś tam jednak zrobiliśmy - podsumował.

Dworce pozostaną otwarte

Przedstawiciele polskich kolei podkreślili także, że podczas weekendu rozdano pasażerom 10 tysięcy porcji gorących napojów. Od poniedziałku rozdawane są na dworcach także kanapki. Ponadto zwykle zamykane na noc dworce pozostaną w całym kraju otwarte.

Wszystkim pasażerom, czekającym w Warszawie ponad godzinę na opóźniony pociąg, udostępnione zostały poczekalnie dla pasażerów 1 klasy.

PKP Intercity uruchomiło także specjalną infolinię dla pasażerów pociągów, kursujących między Warszawą a Krakowem, Katowicami i Częstochową. Na tych odcinkach nadal występują problemy i są opóźnienia.

Informację można uzyskać pod warszawskim numerem: 22 47 32 246.

Otwarto też dodatkowe punkty informacyjne na dworcach w Warszawie, Krakowie, Katowicach i Poznaniu. Spółki honorują też wzajemnie swoje bilety.

Źródło: TVN24, PAP