Po swojej stronie mamy wszystkie nowe i wszystkie pogrążone w kryzysie kraje Wspólnoty, czyli większość. Zdecydowanie przeciwko była Wielka Brytania, ale po nocnych negocjacjach w Brukseli premier ogłosił, że została przekonana. Pewne jest na razie to, że będzie jeden unijny budżet, a nie dwa. I to jest nasz pierwszy sukces. Drugi - chyba większy - będzie wtedy, gdy bogate kraje Wspólnoty nie zakręcą kurka z pieniędzmi i w następnych latach dostaniemy z Unii obiecywane nam wcześniej 300 miliardów złotych.