Lewica jednoczy się w bólach, za to w świetle kamer. Platforma wybrała zacisze gabinetów i chyba łagodzenie podziałów idzie jej lepiej. Rozmowy były i w kancelarii premiera, i w sejmowym gabinecie marszałek Sejmu. Temat wciąż ten sam, czyli związki partnerskie. Premier i szef klubu zgodnie zapewniają, że żadnego rozłamu nie będzie, i że zbuntowani konserwatyści w końcu ustąpią. A jeśli nie, zawsze można zrekonstruować rząd.