Dodaj nas do listy preferowanych źródeł w Google, aby nasze materiały częściej pojawiały się w Twoich wynikach wyszukiwania.
Sejmowa komisja sprawiedliwości miała zająć się aferą hejterską w resorcie sprawiedliwości - finał był jednak zupełnie inny. Przewodniczący Marek Ast z Prawa i Sprawiedliwości nie zgodził się na obecność sędziów, którzy chcieli mówić o produkcji hejtu na zamówienie. Sędziowie zabrali więc głos gdzie indziej i potwierdzili, że są dowody na działania hejterskie inspirowane przez władzę. Sylwia Piestrzyńska.