Duszą się dymem z pożarów w innym kraju

Dym z pożarów w Indonezji znacznie pogorszył jakość powietrza w Singapurze
Dym z pożarów w Indonezji znacznie pogorszył jakość powietrza w Singapurze
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W sobotę jakość powietrza w Singapurze znacznie się pogorszyła. Wszystko przez dym z pożarów w Indonezji, który przebył setki kilometrów i dotarł do miasta-państwa. To nie pierwszy raz w tym roku, gdy powietrze w tym kraju zrobiło się niezdrowe.

W sobotę w Singapurze trudno było oddychać. Szwajcarski serwis IQAir, który monitoruje jakość powietrza, o godzinie 11 czasu lokalnego odnotował wskaźnik na poziomie 190, co oznacza "niezdrowe" powietrze. W niektórych rejonach miasta wartość przekraczała 200, osiągając poziom określany jako "bardzo niezdrowy".

Singapur. Dym z pożarów spowił miasto

Zła jakość powietrza nie wynikała z zanieczyszczeń powstających w samym Singapurze. Do kraju dotarł dym z pożarów lasów i torfowisk w Indonezji, drastycznie ograniczając widoczność. Przesłonił charakterystyczne punkty miasta-państwa, w tym hotel Marina Bay Sands i diabelski młyn Singapore Flyer, oraz wiele innych budynków.

W ostatnich tygodniach jakość powietrza w Singapurze wielokrotnie wkraczała w zakres uznawany za niezdrowy. Poprzednio stało się tak w poniedziałek, gdy wskaźnik IQAir wyniósł 181.

>>> CZYTAJ TAKŻE: Ciemne kłęby dymu nad ośnieżonymi szczytami. Skąd się wzięły

Dym z pożarów w Indonezji znacznie pogorszył jakość powietrza w Singapurze
Dym z pożarów w Indonezji znacznie pogorszył jakość powietrza w Singapurze
Źródło zdjęcia: Reuters

El Nino napędza pożary. Prezydent wzywa do działania

Pożary trawiące Indonezję, zwłaszcza wyspy Borneo i Sumatra, są uważane za największe od 11 lat. Napędza je wyjątkowo silne w tym roku El Nino. To naturalne zjawisko pogodowe, które polega na utrzymywaniu się ponadprzeciętnie wysokiej temperatury na powierzchni wody w strefie równikowej Pacyfiku.

El Nino ma wpływ na pogodę w wielu rejonach świata. W niektórych, takich jak zwykle wilgotne obszary Azji Południowo-Wschodniej, zwiększa ryzyko suszy, a co za tym idzie - pożarów. W tym roku w Indonezji spaliło się już ponad 285 tysięcy hektarów roślinności, z czego 38 tys. ha w prowincji Borneo Zachodnie.

W związku z szalejącymi pożarami prezydent Indonezji Prabowo Subianto wezwał do wprowadzenia surowszych przepisów i sankcji za wypalanie gruntów, określając tę praktykę mianem "terroryzmu ekologicznego". Podczas spotkania ze swoim gabinetem prezydent oświadczył, że wobec odpowiedzialnych osób lub firm będzie stosowana zasada zerowej tolerancji.

Źródło: Reuters, CNA
Czytaj także: