Awaryjne lądowanie kapitana Wrony oczami państowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Jest tymczasowy raport i jest potwierdzenie - zawiódł jeden bezpiecznik. Włączony nie był, więc nie było wysuniętego podwozia podczas lądowania. Dziś są wstępne wnioski, zalecenia na przyszłośc, ale także wspomieniania.