To nie cud. To pomyłka. Uznana za zmarłą, nagle ożywa. 84-letnia kobieta nie daje znaku życia. Lekarka pogotowia stwierdza zgon. Na miejsce wzywany jest już pracownik zakładu pogrzebowego i wtedy kobieta wstaje o własnych siłach. Jak to możliwe? - pyta już także prokuratura. Bo ta pomyłka, to coś więcej niż medyczna ciekawostka.