Kryptoafera to już nie tylko polityka. To wszczęte śledztwo i alarmujące dane o pokrzywdzonych. - Według szacunków, poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy ludzi - przekazał premier Donald Tusk. - Oszustwa oraz pranie brudnych pieniędzy. To postępowanie dotyczy już stricte giełdy Zondacrypto - powiedział minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.
- Jeżeli jest tak, jak mówi pan premier, to gdzie jest państwo premiera Tuska? Gdzie są służby? Gdzie jest prokuratura? - pyta szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki.
- Prokuratura zajmuje się tą sprawą od teraz, ponieważ dopiero teraz pojawiły się zgłoszenia osób, które uważają się za poszkodowane. Ponieważ nie ma tej ustawy, bo zablokował ją Nawrocki, nie mamy narzędzi prawnych, żeby działać prewencyjnie - odpowiada Donald Tusk.
Weto i kłamstwo o prezydenckiem projekcie
Są alarmujące dane. Ludzie nie mogą wypłacić swoich pieniędzy z kryptogiełdy Zondacrypto, której prezesem jest Krzysztof Kral. To on zorganizował imprezę, na której byli najważniejsi politycy PiS-u, a także Andrzej Duda i Karol Nawrocki. Potem prezydent Nawrocki zawetował przepisy regulujące branżę krypto.
- Znowu wyjdzie ktoś na tę mównicę wagi lekkiej, ale wymowny i powie: "o wygraliśmy, znowu udało się ochronić Zondacrypto". Wspaniałe zwycięstwo. Gratuluję tego wspaniałego zwycięstwa - mówił na sali sejmowej Donald Tusk.
Zbigniew Bogucki, szef kancelarii prezydenta, od grudnia walczy z przepisami rządu regulującymi branżę krypto. Nawet zapowiadał ustawę prezydenta w tej sprawie, co było kłamstwem.
- Pan prezydent na pewno zaproponuje własne rozwiązania tak, żeby one nie były nadregulacją, ale żeby odpowiadały na potrzeby i bezpieczeństwa, i tego rynku - obiecywał w grudniu 2025 roku. Dotychczas żaden projekt głowy państwa w tej sprawie nie wpłynął. W ten piątek Bogucki mówił coś innego. - Ustawa prezydencka nic by tutaj nie pomogła, bo nie byłaby procedowana - przekonywał. - Nie skłamałem, proszę mi nie zarzucać kłamstwa - dodawał.
Zondacrypto sponsorowała polski CPAC
To, że Zondacrypto finansowała polityczne przedsięwzięcie z udziałem polityków PiS-u i prezydenta to jedno, ale ta firma wprost finansowała przedsięwzięcia polityków PiS-u i Konfederacji. Prezes Jarosław Kaczyński wiedział, że Zondacrypto było głównym sponsorem konferencji CPAC Polska 2025.
- Finansowanie CPAC-u, bo o tym wiedziałem akurat, o tych innych rzeczach nie wiedziałem, ale o tym wiedziałem. No, powiedzmy sobie, łagodnie mówiąc, nie cieszyłem się - oświadczył prezes PiS.
Według informacji premiera Donalda Tuska, Zondacrypto wsparła fundację byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, a także fundację związaną z panem Przemysławem Wiplerem. - Te pieniądze trafiły także do pana Lewandowskiego z Ordo Iuris, adwokata, który jest od niedawna przedstawicielem, jeśli dobrze zrozumiałem także relacje mediów, pana Krala w jego konfrontacji prawnej z siostrą zaginionego, a być może zabitego, poprzedniego prezesa - powiedział premier Donald Tusk.
- Dziesiątki tysięcy złotych kierowane do pana Adama Gomoły, pełnomocnika również Ziobry, pełnomocnika pana Wosia. To są pieniądze kierowane do prawników, pełnomocników osławionego posła Mateckiego - wymienił w piątek minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
Próby wiązania Tuska z aferą pedofilską
Wspomniani posłowie PiS - Michał Woś i Dariusz Matecki - tego samego dnia w Sejmie próbowali powiązać premiera Tuska z aferą zoofilsko-pedofilską z Kłodzka, choć przestępcy zostali ukarani za tej władzy.
Tomasz Sakiewicz - redaktor naczelny wspierającej PiS Telewizji Republika - również uczestniczył w CPAC Polska 2025, ale nie tylko. - Trzy dni przed wetem pana prezydenta, w Monako, obok hotelu Meridien, pan Tomasz Sakiewicz spotkał się z szefem największej giełdy kryptowalut, panem Przemysławem Kralem - opowiadał z mównicy sejmowej poseł KO Roman Giertych w grudniu ubiegłego roku.
Kto miał rację?
Dzisiaj rzucał się w oczy brak wystąpienia Sławomira Mentzena, który w Sejmie w grudniu wyśmiewał i rządowe próby regulacji branży krypto, i ostrzeżenia premiera.
- Po prostu wychodzicie na kłamców i idiotów. I każdy z was, z premierem włącznie, który gadał tutaj bzdury przeciwko temu wetu, wyszedł albo na kłamcę, albo na idiotę, i pokazał trzem milionom Polakom, że nie ma zielonego pojęcia, o czym mówi - przekonywał wówczas lider Konfederacji. - Weto, oczywiście, trzeba podtrzymać. Na akcjach też można stracić, na obligacjach można stracić, bo na tym rynek finansowy polega, że można tracić. Że są przestępstwa związane z kryptowalutami. No, oczywiście, że są - mówił.
- Ja mogę tak powiedzieć z ręką na sercu, i sprawdzicie to w najbliższych dniach i tygodniach. Będą bardzo żałowali tej dzisiejszej swojej decyzji - również w grudniu powiedział Donald Tusk. Nie po kilku tygodniach, ale po kilku miesiącach jego ostrzeżenia się potwierdziły.