To może być koniec pewnej epoki, a jeśli tak się stanie, to wielka szkoda, bo proszę spróbować chociaż wyobrazić sobie Londyn bez jego słynnych czarnych taksówek. Ciężko? A jednak, bo firma która je produkowała, ogłosiła bankructwo. Londyńskie taksówki mogą przestać być londyńskie, jeśli będą wyglądać jak wszędzie indziej. Dopóki są i to w Warszawie, popatrzmy i na nie, i na świat widziany z ich okien. Bo ma to swój urok i swój fenomen.