Premium

"Nie można zakazać ludziom, by myśleli i pamiętali"

Zdjęcie: Gavriil Grigorov/TASS/Getty Images

Sąd Najwyższy Rosji, po trzech posiedzeniach, zdecydował o likwidacji Stowarzyszenia Memoriał, jednej z najbardziej zasłużonych organizacji, która od ponad 30 lat gromadziła dowody świadczące o represjach politycznych w byłym już Związku Radzieckim i wytrwale broniła praw człowieka. 

- Memoriał nie przestanie działać. Nie można zakazać ludziom, by myśleli i pamiętali - tak Jewhen Zacharow, dysydent z czasów sowieckich i jeden z najbardziej znanych obrońców praw człowieka na Ukrainie, odpowiada na nasze pytanie w sprawie decyzji Sądu Najwyższego, która zapadła 28 grudnia.

Likwidacji Stowarzyszenia Memoriał, zajmującego się od ponad 30 lat dokumentowaniem represji stalinowskich w ZSRR, a także obroną praw człowieka w Rosji, zażądała rosyjska prokuratura generalna. Zwróciła się w tej sprawie do Sądu Najwyższego. Pierwsze posiedzenie SN odbyło się 25 listopada. Rozprawa została odroczona do 14 grudnia. Data była symboliczna. 14 grudnia 1989 roku zmarł Andriej Sacharow, akademik, dysydent i obrońca praw człowieka, pierwszy przewodniczący Memoriału, zarejestrowanego przez władze Związku Radzieckiego rok po jego śmierci. Na trzecim posiedzeniu, 28 grudnia, sędzia Ałła Nazarowa zdecydowała o zlikwidowaniu wszystkich biur regionalnych i innych struktur Memoriału.

W listopadzie 2019 roku Nazarowa podjęła podobną decyzję, nakazując likwidację Ruchu Praw Człowieka, kierowanego przez znanego obrońcę praw człowieka Lwa Ponomariowa.

Czytaj bez ograniczeń

premium

Uzyskaj dostęp do tego artykułu i innych treści specjalnych. Za darmo