Premium

Bruce Willis, malarz pokojowy, a może sonda DART? Co pomoże pomścić dinozaury

Zdjęcie: Credit: NASA/Johns Hopkins APL

Pomścimy dinozaury. NASA rozpoczęła misję DART, której zadaniem będzie staranowanie asteroidy. To test systemów, które w przyszłości mogą nas obronić przed zagrożeniem z kosmosu, bo musicie wiedzieć, że kosmiczne pociski trafiają w nas z niepokojącą regularnością.

To będzie wydarzenie na miarę hollywoodzkich blockbusterów. Szkoda tylko, że nikt go nie zobaczy.

Za niecały rok smukły, półtonowy pojazd, pędzący 10 razy szybciej niż kula karabinowa, namierzy swój cel. Po tym, jak kosmiczny kamikadze naniesie ostatnie poprawki, wbije się we wroga z pełną siłą. Ofiar nie będzie, bo do bezpardonowego ataku dojdzie 11 milionów kilometrów od Ziemi.

Kosmiczna kolizja będzie ostatnim etapem misji pojazdu DART (Double Asteroid Redirection Test), który w środę rano wystartował z amerykańskiego kosmodromu Vandenberg w Kalifornii. 24 listopada rozpoczął się pierwszy w historii test czegoś, co ma uchronić nas przed losem dinozaurów. Pierwsze próbne strzelanie systemu obrony planetarnej.

- DART to prototyp tak zwanego impaktora kinetycznego - mówi nam Detlef Koschny, bawarski inżynier, który pełni obowiązki dyrektora Biura Obrony Planetarnej Europejskiej Agencji Kosmicznej. Europejczycy wyślą w ślad za DART własną sondę Hera, która ma dokładnie przyjrzeć się skutkom zderzenia. - Dzięki temu będziemy mogli sprawdzić, czy nasze modele i założenia działają w praktyce.

Czytaj bez ograniczeń

premium

Uzyskaj dostęp do tego artykułu i innych treści specjalnych. Za darmo