Na Hazach palili żur. To znak, że wielki post się kończy

Palenie żuru w Zielonej Wsi
Zielona Wieś. Na Hazach palono żur. "Palono miotły, podrzucano je w górę"
Źródło: TVN 24

Na Hazach koło Rawicza (woj. wielkopolskie) kultywowany jest zwyczaj palenia żuru. To miejscowa tradycja, praktykowana tutaj od lat w Wielki Czwartek - niegdyś w każdym domostwie, dzisiaj w formie inscenizacji.

Zwyczaj polegał na zakopaniu w ogrodzie garnka z postnym żurem - zupą serwowaną przez cały okres wielkiego postu - biedną, bez dodatku smalcu, czy innej okrasy. Rozbicie i zakopanie garnka z żurem symbolizowało koniec wielkiego postu i bliskie nadejście Wielkanocy.

Czytaj też: Kiedy kończy się Wielki Post? Czy w Wielki Piątek wierni mogą jeść mięso?

Palenie żuru symbolizowało zbliżający się koniec Wielkiego Postu
Palenie żuru symbolizowało zbliżający się koniec Wielkiego Postu
Źródło: TVN24

- Zawsze jak wielki post się kończył, to chłopocy z wioski razem z rodzinami chodzili za wieś, za domostwa, za stodoły, tam, gdzie nie było już żadnych budynków i palili ten niechciany postny żurek, który już wszystkim zbrzydł - mówi Katarzyna Klefas z Zespołu Regionalnego Wisieloki.

Palenie żuru w Zielonej Wsi
Palenie żuru w Zielonej Wsi
Źródło: TVN24

Ogień miał odstraszać złe duchy

Dzisiaj obrzęd ma formułę widowiska, które gromadzi mieszkańców i gości z zewnątrz. Stałymi elementami inscenizacji są przyśpiewki, nawiązujące do wielkanocnych tradycji, zakopywanie żuru oraz palenie ognia, który - jak dawniej wierzono - miał odstraszać złe duchy. Dawniej w ten sposób palono śmiecie zgromadzone po wiosennych porządkach.

Palenie mioteł miało przepędzić złe duchy
Palenie mioteł miało przepędzić złe duchy
Źródło: TVN24

- Palono miotły, podrzucano je w górę, przy tym dziewczyny śpiewały. Po zakończeniu całego zwyczaju palenia żuru zaczynały się zabawy, chłopacy szli w zaloty do dziewczyn - opowiada Klefas.

Czytaj też: Dzwony zamilkły, więc chłopcy biegają z klekotami. To wielkanocna tradycja, ale też zawody

Miejscowy folklor

W tym roku widowisko obrzędowe zorganizowane zostało w Zielonej Wsi, uznawanej za nieformalną stolicę Hazów, ale również w innych miejscowościach tego regionu widoczne były ognie i dymy.

- W Wydawach, Zawadach czy Ugodzie zawsze od lat, jak pamiętam z dzieciństwa, też uczestniczyłam w paleniu żuru. Tradycja ta utrzymała się do dzisiaj i cieszymy się z tego - mówi pani Elżbieta, mieszkanka Zielonej Wsi.

Widowisko przygotowane zostało przez Zespół Regionalny Wisieloki przy współpracy z innymi organizacjami
Widowisko przygotowane zostało przez Zespół Regionalny Wisieloki przy współpracy z innymi organizacjami
Źródło: TVN24

Hazy to jeden z najmniejszych mikroregionów folklorystycznych w Polsce, gdzie przetrwały dawne, oryginalne zwyczaje i tradycje. Widowisko przygotowane zostało przez Zespół Regionalny Wisieloki przy współpracy z innymi organizacjami, w tym wielkopolskimi dudziarzami. Zarówno starsi, jak i młodsi mieszkańcy mówią, iż cieszą się z faktu, iż kultywowany jest ten oryginalny zwyczaj palenia żuru.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: