Sytuacja na stacji paliw "opanowana". Policja o tym, co było w aucie

Trwa akcja policji na stacji benzynowej
Swarzędz Akcja policji na stacji paliw
Źródło wideo: Swarzędz Live
Źródło zdj. gł.: Swarzędz Live
Jeden z kierowców na stacji paliw w Swarzędzu zauważył pod swoim samochodem "dziwnie wyglądające kable". Na miejsce wezwano policję. Ta zdecydowała o ewakuacji mieszkańców okolicznych budynków i zamknięciu drogi krajowej numer 92. Akcja trwała do godziny 19.

O akcji służb na stacji paliw przy skrzyżowaniu ulic Poznańskiej i Kirkora w Swarzędzu jako pierwszy informował po godzinie 16.15 portal Swarzędz Live. "Policja informuje o samochodzie, który musi zostać sprawdzony przez pirotechników. Stacja została ewakuowana" - napisał.

Informację potwierdził młodszy inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

- Na stację benzynową przyjechał mężczyzna zatankować paliwo. Zauważył, że w pewnym miejscu samochodu znajdują się dziwnie wyglądające kable. Zaniepokojony poprosił nas o interwencję. Sprawdzamy teraz to auto - przekazał po godzinie 16.30.

Policja zamknęła drogę, nie jeździły też pociągi

Policjanci zdecydowali o ewakuacji mieszkańców okolicznych budynków. Zamknięte zostały: stacja paliw, restauracja i centrum ogrodnicze. Z ruchu wyłączono też odcinek ulicy Poznańskiej, będącej fragmentem drogi krajowej 92, przy której znajduje się samochód. Samochody kierowane były objazdem przez ulice: Sośnicką, Strzelecką i Stawną.

W związku z akcją nie kursowały też pociągi na linii znajdującej się po drugiej stronie stacji paliw. To trasa kolejowa z Poznania w kierunku Warszawy.

"Sytuacja została opanowana"

Po godzinie 19 policja poinformowała, że "sytuacja została opanowana". - Przekazaliśmy informację do PKP i ruch pociągów zostaje przywrócony - poinformował Andrzej Borowiak.

Jak dodał, około godziny 19.15 przywrócony został także ruch na drodze krajowej nr 92.

Ładunku wybuchowego nie było, ale...

Przed godziną 20 Borowiak przekazał, że w samochodzie nie znaleziono żadnego ładunku wybuchowego.

- Policjanci zabezpieczyli jednak urządzenie elektryczne, które nie było standardowym podzespołem pojazdu. Będziemy teraz badać, kto, w jakim celu i w jakiej intencji to urządzenie zainstalował. Dodam, że charakterystyka tego urządzenia, jego niestandardowy montaż w samochodzie i fakt, że auto znalazło się na stacji benzynowej, uzasadniało ewakuację pracowników, blokadę drogi oraz pobliskiej linii kolejowej. Istniało realne zagrożenie - podkreślił.

Samochód został zabrany do dalszych badań.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: