Protest zorganizowała rada pracowników Zakładów Mięsnych Farmutil. Policja nie odnotowała żadnych incydentów.
Mieli transparenty
Protestujący zebrali się na placu przed zakładami, trzymając transparenty, na których napisano: "Na kryzys areszt pracodawcy", "Wyrok zemsta", "Nie ma naszej zgody na areszt" czy "Protestujemy przeciwko aresztowi naszego pracodawcy".
Następnie przemaszerowali do centrum Śmiłowa, gdzie protest się zakończył.
Oświadczenie
Podczas zgromadzenia odczytano oświadczenie.
"Jesteśmy oburzeni niesprawiedliwym w naszej ocenie wyrokiem, jaki zapadł przed Sądem Okręgowym w Poznaniu. Mimo wątłych dowodów winy (...), naszego pracodawcę potraktowano gorzej niż zabójcę lub gwałciciela, wymierzając mu karę 8 lat więzienia i zamykając w areszcie. W tej sytuacji stanowczo domagamy się zwolnienia Henryka S. z aresztu i umożliwienia mu prowadzenia działalności gospodarczej aż do uprawomocnienia się wyroku." - brzmiała treść oświadczenia.
8 lat i 600 tys. zł
Henryk S. został w ub. tygodniu skazany nieprawomocnym wyrokiem na karę ośmiu lat pozbawienia wolności i 600 tys. zł grzywny. Decyzją sądu trafił do aresztu. Jak poinformował rzecznik byłego senatora Marek Barabasz, w czwartek obrońcy złożą zażalenia na areszt zastosowany wobec S. Były senator został skazany za korumpowanie urzędników Ministerstwa Finansów, sędziego sądu administracyjnego, a także za bezprawne więzienie i bicie swoich pracowników z zakładu utylizacji odpadów poubojowych Farmutil, którzy mieli go okradać, wyłudzenie pieniędzy z funduszy Unii Europejskiej oraz utrudnianie pracy policji w sprawie postępowania dotyczącego zatrucia środowiska naturalnego.
Autor: kk/roody / Źródło: PAP