Na ulicy Szkolnej w Poznaniu rower stanął w płomieniach. Do tej sytuacji doszło w niedzielne popołudnie.
"Podczas obserwacji kamer zauważyłem, jak rower Ubera zaczyna płonąć. Kierowca w ostatniej chwili z niego zeskoczył, a sam pojazd natychmiast stanął w płomieniach" - tak tę sytuację zrelacjonował dyżurny miejskiego monitoringu.
To właśnie dyżurny poinformował o sytuacji straż pożarną, która ruszyła na miejsce. Strażacy pojawili się po kilku minutach.
Miasto na podglądzie
System Monitoringu Wizyjnego Miasta w Poznaniu jest budowany od 24 lat. W stolicy Wielkopolski działa ponad 1600 kamer.
- Rola monitoringu miejskiego oraz dyżurnych jest nieoceniona, jeśli chodzi o działanie służb - zauważa Anna Nowaczyk ze Straży Miejskiej w Poznaniu.
- Jeśli chodzi o tę sytuację z niedzieli, to naprawdę dyżurnemu należą się wyrazy uznania. To wielkie szczęście, że dostrzegł tę sytuację w porę i od razu zareagował. Na zdjęciach widać, że na tej ulicy był tłum ludzi i mogło dojść do jakiegoś nieszczęścia - dodaje strażniczka.