Do napaści na szeregową miało dojść 15 listopada 2024 roku w budynku sztabu 14. Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej (ZBOT). Sprawcą napaści miał być ówczesny dowódca 14. ZBOT w Szczecinie Piotr S.
- Doszło do doprowadzenia przemocą żołnierza WOT do poddania się innej czynności seksualnej przez żołnierza zawodowego pełniącego służbę w 14. Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej - mówił w marcu 2025 roku prokurator pułkownik Bartosz Okoniewski, zastępca prokuratora okręgowego do spraw wojskowych Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, która przejęła prowadzenie sprawy od działu ds. wojskowych Prokuratury Rejonowej Szczecin - Niebuszewo.
Śledztwo prowadzone było w sprawie doprowadzenia do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności. Później kwalifikację czynu zmieniono na usiłowanie do poddania się innej czynności seksualnej.
Śledczy: brakuje danych
W czwartek wydział ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Poznaniu zakończył postępowanie przygotowawcze w tej sprawie i umorzył śledztwo. - Podstawą umorzenia śledztwa jest brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego - powiedział płk Okoniewski. Postanowienie jest nieprawomocne, pokrzywdzonej przysługuje zażalenie do Wojskowego Sądu Okręgowego w Poznaniu.
Miał wpychać ręce pod mundur
Relację żołnierki WOT jako pierwszy opisał w ubiegłym roku Onet.pl. Po publikacji artykułu oświadczenie dotyczące dowódcy 14. ZBOT w Szczecinie wydał zespół prasowy Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej. "W związku z ukazaniem się artykułu dotyczącego dowódcy 14. Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej informujemy, że zakończyło się wewnętrzne postępowanie dotyczące stawianych zarzutów, które było prowadzone w Dowództwie Wojsk Obrony Terytorialnej" - napisano w oświadczeniu zespołu prasowego.
Poinformowano także, że "Dowódca WOT wystąpił z wnioskiem do Dyrektora Departamentu Kadr MON o odsunięcie Piotra S. od dowodzenia brygadą i przeniesienie do dyspozycji DK MON".
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Darek Delmanowicz/PAP