Marznące opady deszczu od rana powodują znaczne utrudnienia na drogach, lotnisku, kolei, a nawet na chodnikach - tak wyglądał poranek w Poznaniu. To, jak trudno się przemieszczać po chodnikach - nawet w centrum miasta - widać na nagraniach, które pokazywaliśmy na antenie TVN24.
"To już jest prawdziwe oblężenie"
Trudna sytuacja na drogach i chodnikach przekłada się na to, co od rana dzieje się na szpitalnych oddziałach ratunkowych. A te w Wielkopolsce oraz w województwach lubuskim i zachodniopomorskim pękają w szwach.
- Dominują urazy głowy, urazy stawu biodrowego, zwichnięcia stawu skokowego i złamania nadgarstka - powiedziała Katarzyna Mikołajczak-Chudzińska, kierowniczka szpitalnego oddziału ratunkowego Szpitala Miejskiego im. Józefa Strusia w Poznaniu.
Urazy są spowodowane trudnymi warunkami atmosferycznymi. - Całodobowo, zwykle liczba pacjentów rejestrowana w SOR waha się od 120 do 150 osób. Natomiast dziś od 6 do 10 mieliśmy 50 osób urazowych. To już jest prawdziwe oblężenie - dodała Mikołajczak-Chudzińska.
Na oddziale ratunkowym szpitala wojewódzkiego w Poznaniu pojawiło się rano ponad 30 pacjentów urazowych. Medycy spodziewają się wzmożonego ruchu przez cały dzień. Taki odnotowano też w Centrum Medycznym HCP w Poznaniu. Tam również dominują pacjenci urazowi.
Oblężenie przeżywają też szpitale w Szczecinie i Zielonej Górze - a to dlatego, że w województwach zachodniopomorskim i lubuskim też panują trudne warunki na drogach i chodnikach. - W drodze do auta poślizgnąłem się i wypadek. Coś ze stawem skokowym, jeszcze nie wiem, czy złamanie czy skręcenie. Nie byłem w stanie się ruszyć, przyjechałem karetką - mówił pan Patryk, jeden z kilkudziesięciu pacjentów w Zielonej Górze.
- Od rana ponad 50 pacjentów trafiło na SOR. Trafiają karetkami i indywidualnie. Urazy wszystkich kończyn. W opinii kierownika SOR jeśli ta tendencja się utrzyma, to liczba pacjentów przekroczy 100 - poinformowała Sylwia Malcher-Nowak, rzeczniczka szpitala w Zielonej Górze.
Z kolei w Szczecinie od wczesnych godzin rannych aż do południa liczba wezwań karetek pogotowia w całym regionie wzrosła z kilkunastu do ponad 30. Poszkodowani to głównie osoby, które poślizgnęły się na lodzie i upadły, doznając urazu. To osoby od 23. do 70. roku życia.
"Musieliśmy kilkukrotnie dosypywać soli"
W Poznaniu od rana magistrat apeluje o zachowanie ostrożności. "Jest ślisko. Marznące opady sprawiły, że wiele miejsc jest pokrytych sporą warstwą lodu" - ostrzega magistrat i zapewnia, że pracownicy Zarządu Dróg Miejskich działają, by jak najszybciej posypać wszystkie chodniki i jezdnie.
"Prosimy o ostrożność" - apelują urzędnicy.
ZDM poinformował, że "profilaktyczne posypywanie dróg i chodników rozpoczęło się już po południu w niedzielę na sieci dróg o znaczeniu strategicznym oraz podstawowych".
"Przez niską temperaturę (-3 st. C) następowało gwałtowne zamarzanie deszczu na nawierzchni, przez co musieliśmy kilkukrotne dosypywać soli na tych dwóch sieciach dróg w ciągu nocy. Dopiero o godzinie 5 rano mogliśmy rozpocząć działa na części ulic o znaczeniu lokalnym" - tłumaczy miejska spółka.
Ręce pełne pracy mają również wielkopolscy policjanci. W samej Wielkopolsce jest już od północy ponad 229 kolizji i 11 wypadków (do godz. 15). I jak wskazuje rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak - takich zdarzeń wciąż przybywa.
Czyta też: Kłopoty na poznańskim lotnisku i dworcu >>>
Kłopoty na Pomorzu Zachodnim
Oblodzenie ulic i chodników utrudnia ruch w Szczecinie i innych miastach regionu. Pojazdy komunikacji miejskiej mają duże opóźnienia, skrzyżowania są zakorkowane. Komenda Wojewódzka Policji poinformowała, że od północy do poniedziałkowego poranka doszło do 91 kolizji. "Policjanci apelują o rozwagę i w miarę możliwości nieporuszanie się samochodami" - podano w komunikacie KWP Szczecin.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że na główne drogi w regionie sprzęt zimowego utrzymania wyjeżdżał w nocy 125 razy, zużywając 412 ton soli. "Intensywna praca ciągle trwa. Opady marznącego deszczu i śniegu z deszczem mogą utrzymywać się również w ciągu dnia. Należy zachować szczególną ostrożność na drogach" - przekazał dyżurny GDDKiA w Szczecinie.
Według prognoz, warunki drogowe będą bardzo trudne co najmniej przez kilkanaście godzin. W dzień temperatura wzrośnie do 1 st. C. Wieczorem i w nocy spadnie minimalnie poniżej zera.
Oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie asp. Dariusz Schacht poinformował, że od północy do godz. 8 PSP odnotowała 15 interwencji "związanych bezpośrednio z marznącym deszczem oraz gołoledzią". - Te zdarzenia to głównie kolizje na oblodzonych drogach - wyjaśnił Schacht.
Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie poinformowała, że od północy do poniedziałkowego południa doszło do 139 kolizji i 6 wypadków.
"Policjanci apelują o rozwagę i w miarę możliwości nieporuszanie się samochodami" - podano w komunikacie KWP Szczecin. Wyjaśniono, że w trzech wypadkach drogowych zostały poszkodowane trzy osoby.
Nawierzchnia staje się wyjątkowo śliska i nieprzewidywalna
Lubuska policja ostrzega, że na drogach regionu panują bardzo trudne warunki. Marznące opady powodują powstawanie gołoledzi, przez co nawierzchnia staje się wyjątkowo śliska i nieprzewidywalna. Najtrudniejsza sytuacja jest na drogach wojewódzkich i niższych kategorii.
"Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności. Należy znacząco ograniczyć prędkość, zwiększyć odstęp od innych pojazdów, unikać gwałtownych manewrów oraz hamowania" - napisali lubuscy policjanci na portalu X.
Dodali, że warto również zaplanować podróż z większym zapasem czasu. "Chwila nieuwagi w takich warunkach może doprowadzić do poważnych zdarzeń drogowych. Bezpieczeństwo własne i innych uczestników ruchu powinno być dziś absolutnym priorytetem" - zaznaczyli.
Z porannego komunikatu zielonogórskiego oddziału GDDKiA wynika, że nawierzchnie większości dróg krajowych w regionie są czarne i mokre; jedynie na drogach nr 22 i 24 na północy regionu zalega błoto pośniegowe.
Znacznie trudniejsza sytuacja i grosze warunki do jazdy panują na drogach wojewódzkich. Na większości jest lokalnie ślisko, a na niektórych w północnej i centralnej części regionu występuje gołoledź; nawierzchnia jest pokryta cienką warstwą lodu - przekazał w najnowszym komunikacie Zarząd Dróg Wojewódzkich w Zielonej Górze.
W takich warunkach niebezpiecznie jest nie tylko na drogach, ale i na oblodzonych chodnikach, gdzie piesi powinni zachować szczególną ostrożność.
Trudna sytuacja w zachodniej Polsce
Od rana w poniedziałek w 13 województwach obowiązują ostrzeżenia Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej przed marznącymi opadami deszczu powodującymi gołoledź. Ponadto w dziewięciu województwach obowiązuje alert RCB ostrzegający przed marznącym deszczem i gołoledzią. Ostrzeżeniami II stopnia przed opadami marznącymi objęte są województwa: zachodniopomorskie, pomorskie, warmińsko-mazurskie, podlaskie, kujawsko-pomorskie, wielkopolskie i lubuskie. Natomiast w woj. mazowieckim, podkarpackim, lubelskim, łódzkim oraz częściowo w świętokrzyskim i podkarpackim obowiązują alerty I stopnia przed opadami marznącymi.
Autorka/Autor: aa/gp
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24