Pięciolatek postrzelony przez brata. Dramat podczas zabawy w ogrodzie

Chłopiec postrzelony z wiatrówki podczas zabawy w ogrodzie (zdjęcie ilustracyjne)
Policja wyjaśnia sprawę - mówi Ewa Golińska-Jurasz z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Policja Podkarpacka
Chłopiec został postrzelony z wiatrówki podczas zabawy w ogrodzie. Strzał oddał jego 13-letni brat. Dziecko trafiło do szpitala i przeszło operację. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia w Odolanowie w Wielkopolsce.

Do poważnego wypadku doszło w Odolanowie pod Ostrowem Wielkopolskim. Pięcioletni chłopiec został postrzelony z wiatrówki przez swojego 13-letniego brata. Do zdarzenia doszło w piątek po godzinie 17 na terenie prywatnej posesji.

- Jak ustalili policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, 13-letni chłopiec, który przebywał w ogrodzie, strzelał z wiatrówki. Gdy strzelał z niej do tarczy, na linię strzału wbiegł jego młodszy, pięcioletni brat. Chłopiec został raniony w podbrzusze - powiedziała nam Ewa Golińska-Jurasz z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim. Dziecko zostało przetransportowane do szpitala.

Chłopczyk przeszedł operację

- Został do nas przewieziony pięcioletni chłopiec z raną postrzałową brzucha. Do zdarzenia doszło w wyniku niekontrolowanego użycia karabinka sportowego. Po diagnostyce w szpitalnym oddziale ratunkowym stwierdzono uraz penetrujący, uszkadzający również narządy jamy brzusznej. Pacjent został pilnie przewieziony na blok operacyjny i poddany zabiegowi operacyjnemu - powiedział nam Witold Miaśkiewicz ze szpitala w Ostrowie Wielkopolskim.

Lekarze usunęli pocisk z jamy brzusznej dziecka. Chłopczyk po operacji trafił na oddział intensywnej terapii dziecięcej.

- Jego stan jest stabilny. Rokowania są poważne, ale raczej myślę, że wszystko będzie w porządku - dodał Witold Miaśkiewicz.

Policja wyjaśnia okoliczności

Policjanci zabezpieczyli wiatrówkę. Jak podkreślają - na taki rodzaj broni nie jest wymagane pozwolenie. Rodzice byli trzeźwi, nie odnotowano też w przeszłości pod tym adresem interwencji dotyczących przemocy. Poinformowano sąd rodzinny. Wstępnie ustalenia wskazują na nieszczęśliwy wypadek. 

Blisko 40 procent nastolatków doświadcza przemocy rówieśniczej. MEN o sposobie na przeciwdziałanie zjawisku
Źródło: TVN24

Jako pierwsze o zdarzeniu poinformowało Radio Eska.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: