Strażacy uratowali kota z płonącego budynku

OSP Racot 
Do zdarzenia doszło w Kościanie
Źródło: Google Earth
Nocny pożar zakończył się ewakuacją sześciu osób. Jedna trafiła do szpitala. Ogień wybuchł w budynku wielorodzinnym w Kościanie w Wielkopolsce.

Ogień pojawił się w lokalu na pierwszym piętrze budynku przy ul. Garbarskiej w Kościanie. - Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, policję oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Po przybyciu strażacy rozpoczęli działania gaśnicze - powiedział Dawid Kryś oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kościanie.

Nocny pożar w Kościanie
Nocny pożar w Kościanie
Źródło: Karol Schmidt/Kościan112

Z mieszkania, w którym wybuchł pożar, o własnych siłach wyszła około 40-letnia kobieta. Równocześnie podjęto decyzję o ewakuacji pozostałych mieszkańców budynku, aby wykluczyć zagrożenie związane z zadymieniem i rozprzestrzenianiem się ognia

Pożar wybuchł w mieszkaniu na pierwszym piętrze
Pożar wybuchł w mieszkaniu na pierwszym piętrze
Źródło: Karol Schmidt/Kościan112

Łącznie z obiektu ewakuowano sześć osób. W trakcie akcji 26-letni mężczyzna zgłosił złe samopoczucie. Ratownicy medyczni przetransportowali go do szpitala na dalsze badania.

Uratowany kot

- Podczas działań strażacy natrafili także na zwierzę. W zadymionym mieszkaniu przebywał kot, który wymagał natychmiastowej pomocy. Strażacy z kościańskiej komendy wykorzystali specjalistyczny zestaw pierwszej pomocy dla zwierząt i podali kotu tlen. Dzięki szybkiej reakcji ratowników zwierzę odzyskało siły i udało się je uratować - informuje Dawid Kryś.

Strażak ratuje nieprzytomnego kota
Strażak ratuje nieprzytomnego kota
Źródło: OSP Racot 

Po ugaszeniu pożaru z mieszkania wyniesiono nadpalone i spalone elementy wyposażenia, które zostały dogaszone na zewnątrz budynku.

Strażacy ratują kota
Strażacy ratują kota
Źródło: OSP Racot 

Wnętrze dokładnie sprawdzono kamerą termowizyjną, aby upewnić się, że nie ma ukrytych zarzewi ognia. Cały budynek strażacy skontrolowali również miernikiem wielogazowym. Badania nie wykazały obecności niebezpiecznych substancji.

Na miejsce przyjechali policjanci i ratownicy medyczni
Na miejsce przyjechali policjanci i ratownicy medyczni
Źródło: Karol Schmidt/Kościan112

Na miejscu pracowali także policjanci, którzy wyjaśniają przyczyny wybuchu pożaru. Akcja służb zakończyła się około godziny 2.30 w sobotę 28 marca.

Czytaj także: