Czapki siostry Cecylii już w Afganistanie

Dary z Poznania trafiły do afgańskich dzieci
Dary z Poznania trafiły do afgańskich dzieci
Źródło zdj. gł.: TVN24 Poznań | Dawid Mir
Do Afganistanu dotarły dary zbierane przez fundację Redemptoris Missio. Wśród nich 213 czapek, które uszyła jedna z sióstr zakonnych. Siostra Cecylia Śmiech z poznańskiego zakonu Urszulanek już po raz trzeci pomaga w ten sposób dzieciom.

Do Afganistanu poleciało 7 ton darów od Polaków. - To niestety nadal kropla w morzu potrzeb. W marcu planujemy kolejny transport. Do tej pory fundacji udało się wysłać 18 ton pomocy humanitarnej. Potrzeby nadal są jednak ogromne - przyznaje Justyna Janiec–Palczewska z fundacji Redemptoris Missio.

Wrócił do kraju po 22 latach

Wśród wolontariuszy, którzy polecieli razem z darami był Dawid Mir.

- Z urodzenia Afgańczykiem i bardzo chciał jechać. Ma na miejscu rodzinę, więc był samowystarczalny. Z Afganistanu wrócił wstrząśnięty ogromem biedy i bezsilności tamtejszych ludzi. Nikt z nas nie był w stanie wyobrazić sobie warunków w jakich żyją Afgańczycy. Zdjęcia zostały zrobione w rejonach gdzie nie docierają dziennikarze, a ukazują one prawdziwą sytuację tamtejszych dzieci – opowiada Janiec–Palczewska.

Dary z Poznania trafiły do afgańskich dzieci

Kiedyś tak nie było

Dawid Mir wrócił do Afganistanu po 22 latach. Jak twierdzi, bardzo wiele się tam zmieniło. Niestety na gorsze.

- To co zobaczyłem na ulicach Kabulu, to po prostu koszmar. Mnóstwo kobiet bez mężów z piątką, szóstką dzieci. Wiele z nich w ogóle jest bezdomnych. Kiedyś było lepiej. Każdy miał jakiś własny kąt. Teraz ludzie mieszkają w namiotach, gdy spadnie deszcz, wszytko jest w błocie. Żaden film ani zdjęcie tego nie odda – opowiada.

Brały czapeczki i odchodziły

Większość zebranych darów ma zostać rozdana przez polskich żołnierzy podczas patroli w prowincji Ghazni, za którą są odpowiedzialni.

Część już trafiła do osób, które przebywają w jednym z obozów pod Kabulem. - Dzieci brały czapki, uśmiechały się i odchodziły. Razem z rodziną, która mi pomogła wzięliśmy tyle, ile daliśmy radę i rozdaliśmy potrzebującym. Reszta pojedzie z wojskiem. Najpierw żołnierze rozdadzą ciepłą odzież, ponieważ w Ghazni jest bardzo zimno. Później, 21 marca rozdane zostaną przybory szkolne - mówi Mir.

Autor: kk/par / Źródło: TVN24 Poznań

Czytaj także: