Na morzu i w powietrzu: Marynarka Wojenna ćwiczyła ochronę przed terrorystami

Marynarka Wojenna RPW ćwiczeniach wzięło udział 5 okrętów i lotnictwo morskie

Żołnierze Marynarki Wojennej zakończyli właśnie kolejne ćwiczenia. Tym razem ich zadaniem była osłona statków handlowych.

W ćwiczeniach wzięło udział 5 okrętów i lotnictwo morskie. Okrętem flagowym manewrów była fregata rakietowa ORP "Gen. T. Kościuszko".

Atak z powietrza...

- Takie ćwiczenia przygotowują nas na ewentualne zagrożenia i ataki terrorystyczne. Terroryści mogą na przykład uprowadzić samolot, żeby uderzyć nim w statek - wyjaśnia kmdr por. Bartosz Zajda, rzecznik Marynarki Wojennej.

Główny ciężar ochrony transportu morskiego w czasie ćwiczeń spoczywał na fregacie rakietowej ORP "Gen. T. Kościuszko". W walce z agresorem dysponuje ona najsilniejszym w polskiej flocie wyposażeniem i uzbrojeniem. Jej radary wykrywają cele powietrzne z odległości 500 kilometrów. Systemy pozwalają na współpracę z samolotami wczesnego wykrywania.

Rolę agresora wziął na siebie samolot Bryza.

... i z okrętu podwodnego

W scenariuszu ćwiczeń konwój morski, oprócz ataku z powietrza, został też zaatakowany przez okręt podwodny. - Ten jest bardzo trudny do wykrycia, a jednocześnie dobrze uzbrojony. Atakuje z zaskoczenia i wtedy są największe szkody - podkreśla kmdr por. Zajda.

Żeby uniknąć takiego ataku, ORP "Kościuszko" musi korzystać z systemu wykrywania i zwalczania okrętów podwodnych. - Do dyspozycji ma torpedy nowej generacji MU-90, a na jego pokładzie stacjonuje śmigłowiec SH-2G. Fregata posiada też system "wyciszania", który utrudnia wrogom jej wykrycie - wylicza kmdr por. Zajda.

- Radary zamontowane na fregacie mają ogromny zasięg, ale obejmuje on jednostki poruszające się w powietrzu. Statków czy okrętów, które znajdują się poza linią horyzontu, nie widzą. Wtedy właśnie potrzebna jest pomoc samolotu lub śmigłowca - tłumaczy kmdr por. Zajda.

Zadanie Bryzy to wskazać cel.

Ochrona statków handlowych

Dziennie na Bałtyku przebywa od 2 do 3 tysięcy jednostek. Prowadzona jest wymiana handlowa, transfer surowców oraz ruch pasażerski.

W polskich portach przeładowywanych jest średnio ok. 60 milionów ton ładunków rocznie.

- Tylko jeden kontenerowiec jest w stanie dostarczyć jednorazowo już ponad 15 tysięcy kontenerów, a na jednym wycieczkowcu może być ponad 3 tysiące pasażerów - wylicza kmdr por. Zajda.

Ochrona bałtyckich szlaków handlowych to jedno z najważniejszych zadań Marynarki Wojennej. Dlatego okręty i siły powietrzne MW ćwiczą ten element regularnie.

Autor: ws/mz / Źródło: TVN24 Pomorze, polska-zbrojna.pl

Źródło zdjęcia głównego: Marynarka Wojenna RP

Pozostałe wiadomości