Martwy wieloryb pozostanie na plaży. Nie udało się całkowicie wyciągnąć go z morza

Pomorze

Aktualizacja:
Waleń na razie pozostanie na plażytvn24
wideo 2/2

Nie powiodła się akcja wyciągania znalezionego na brzegu Bałtyku wieloryba. Martwe zwierzę do poniedziałku pozostanie na plaży w okolicy Unieścia w woj. zachodniopomorskim. Wieloryb to prawdopodobnie młody samiec wala butlonosego. Jeśli ta informacje zostanie potwierdzona, będzie to pierwszy tego typu przypadek na polskim wybrzeżu.

Wyciąganie mierzącego ok. 7 m i 30 cm wieloryba trwało kilka godzin. Używano do tego celu ciężarówki z dźwigiem z Urzędu Morskiego w Słupsku. Martwe zwierzę przesunięto kilka metrów w głąb lądu. Stało się to dopiero po udzieleniu pomocy przez przyglądającego się operacji kierowcy terenowego samochodu. Zwierzęcia nie udało się jednak załadować na ciężarówkę. Po zmierzchu akcję przerwano. Operację obserwowało się wiele osób, które mimo złej pogody specjalnie przyjechało nad morze. - Musimy zwielokrotnić siły. Potrzebujemy więcej sprzętu. Zastanowimy się wspólnie z Urzędem Morskim w Słupsku jak to zrobić. W poniedziałek zamierzamy podjąć kolejną próbę - powiedział prof. Krzysztof Skóra ze Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego na Helu.

Znalazł Błękitny Patrol

Do Stacji Morskiej wiadomość o znalezieniu na plaży w Unieściu zwłok dużego nieznanego zwierzęcia dotarła w piątek wieczorem. Na miejsce natychmiast pojechał Błękitny Patrol WWF, który regularnie patroluje całe Wybrzeże, prowadzać obserwację m.in. fok i morświnów.

- Takie obserwacje są niezwykle rzadkie, a jedynym gatunkiem i to małego walenia, który stale występuje w Bałtyku jest morświn – powiedział Paweł Średziński z WWF Polska.

Znaleziony na brzegu wieloryb to prawdopodobnie młody samiec wala butlonosego. Jeśli ta informacje zostanie potwierdzona, będzie to pierwszy tego typu przypadek na polskim wybrzeżu. Profesor Skóra powiedział, że jedynym odkrytym dotychczas śladem obecności osobnika tego gatunku na polskich wodach była wytrałowana w 1960 r. na wodach Zatoki Gdańskiej czaszka takiego wieloryba.

Naukowcy z tej stacji chcą zabrać wala na Hel w całości, by m.in przeprowadzić badania zawartości jego żołądka i DNA. Jeśli zwierzę posiada zęby, będą one mogły zostać zbadane przez specjalistów z Norwegii, którzy na tej podstawie określą wiek wieloryba.

Z dokonanych w sobotę wstępnych oględzin wieloryba wynika, że zwierzę prawdopodobnie padło przez kilkoma tygodniami i martwe zdryfowało na brzeg koło Unieścia.

Wieloryb w Bałtyku?

Na razie nie wiadomo skąd wieloryb wziął się w Morzu Bałtyckim.

Wal butlonosy żyje w strefie arktycznej i umiarkowanej Oceanu Atlantyckiego i Oceanu Spokojnego. Odżywia się głowonogami, krewetkami, kalmarami i szkarłupniami. Bardzo głęboko nurkuje i jest wrażliwy na podwodny hałas, który, według części naukowców, może doprowadzić do śmierci zwierzęcia. Na Bałtyku w ogóle nie występuje.

W 2006 r. 5-metrowej długości wal butlonosy wpłynął Tamizą do Londynu. Żywe zwierzę znaleziono na wysokości mostu Battersea, gdzie zaskoczył je odpływ. Ekipy ratunkowe pojęły wala z wody, niestety nie udało się go uratować i zwierzę padło.

Wieloryba znaleziono na plaży w okolicy Unieścia między Mielnem, a Łazami:

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, pokazać go w niekonwencjonalny sposób - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: aja//ec / Źródło: TVN24 Pomorze, PAP