Nikola tonęła w sopockim aquaparku, zmarła w szpitalu. Wyroki dla nauczycielki i ratownika

TVN24


Sąd Rejonowy w Sopocie wydał wyrok w sprawie śmierci ośmioletniej Nikoli w sopockim aquaparku. Dziewczynka w maju 2014 roku była na wycieczce szkolnej z grupą około 40 osób. Nagle zauważono, że tonie. Na pomoc ruszyli ratownicy. Dziewczynka trafiła do szpitala, gdzie niestety zmarła. Po pięciu latach kierowniczka wycieczki Danuta M. i kierownik zmiany ratowników Patryk M. zostali skazani.

Jak przekazał Tomasz Adamski, rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku, Danuta M. została skazana na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Musi także zapłacić rodzinie ośmiolatki 20 tysięcy złotych nawiązki.

- Orzeczono też zakaz zajmowania stanowiska związanego z opieką nad małoletnimi na okres dwóch lat - dodał Adamski.

Z kolei Patryk M. usłyszał wyrok roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. On musi zapłacić 30 tysięcy złotych nawiązki. Ma także zakaz zajmowania stanowiska ratownika wodnego na okres trzech lat.

Wyrok nie jest prawomocny. Oskarżonym groziło do pięciu lat więzienia. Prokuratura czeka na pisemne uzasadnienie sądu. Wtedy podejmie decyzję, czy złoży apelację.

Dziewczynka była na wycieczce szkolnej

Wyrok dotyczy tragicznych zdarzeń z maja 2014 roku. Dziewczynka była w parku wodnym w Sopocie z grupą szkolną, która liczyła około 40 osób. W pewnym momencie zauważono, że ośmiolatka tonie. Na pomoc ruszyli ratownicy. Po 10 minutach reanimacji serce dziecka znów zaczęło bić.

Była w stanie ciężkim, ale stabilnym, dlatego lekarze zdecydowali się przewieźć ją do najbliższego szpitala. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Ta zabrała dziewczynkę i zawiozła do Szpitala Morskiego w Gdyni. Ostatecznie nie została przyjęta, bo nie ma tam oddziału intensywnej terapii dziecięcej. Została przewieziona do szpitala na Polankach w Gdańsku, gdzie zmarła.

Danuta M. usłyszała zarzut nieumyślnego narażenia małoletniej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Według śledczych jako kierowniczka wycieczki powinna dbać o bezpieczeństwo dzieci. Prokuratura uznała, że opiekunka nie była wystarczająco ostrożna.

Zarzuty usłyszał również kierownik zmiany ratowników. Śledczy oskarżyli go o nieumyślne spowodowanie śmierci dziewczynki. Jak twierdzi prokuratura, Piotr M. nie zapewnił bezpieczeństwa osobom, które pojawiły się na basenie.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: MAK/gp/kwoj / Źródło: tvn24