Ksiądz z zeznań Birgfellnera "prawdopodobnie będzie chciał rozwiązać swój stosunek pracy"

TVN24

Rafał Sawicz jest na urlopietvn24
wideo 2/37

Ksiądz Rafał Sawicz ze sprawy tak zwanych taśm Kaczyńskiego wciąż jest zatrudniony w gdańskim urzędzie, ale przebywa na urlopie. - Poinformował, że prawdopodobnie będzie chciał po powrocie z urlopu rozwiązać swój stosunek pracy – powiedziała Magdalena Skorupka-Kaczmarek, rzeczniczka Urzędu Miasta Gdańska.

- Pan Rafał Sawicz jest na urlopie. Złożył już drugi wniosek urlopowy. Na urlopie pozostanie do 18 marca – przekazała nam Magdalena Skorupka-Kaczmarek. Jednocześnie poinformowała, że jest to urlop zaległy, który ma prawo wykorzystać. Urlop wziął 8 lutego bez wcześniejszej zapowiedzi.

- W rozmowie telefonicznej ze swoją przełożoną poinformował, że prawdopodobnie będzie chciał po powrocie z urlopu rozwiązać swój stosunek pracy – dodaje Skorupka-Kaczmarek. Sawicz wciąż pozostaje więc zatrudniony w urzędzie.

Szeregowy urzędnik i członek rady fundacji

Rzeczniczka powiedziała, że Sawicz został zatrudniony "na zastępstwo" w grudniu 2016 roku. Pracował w referacie skarbu jako szeregowy urzędnik, który zajmował się rozpatrywaniem wniosków przekształcenia wieczystego użytkowania w prawo własności.

Sawicz jest ważną postacią w tak zwanej sprawie taśm Kaczyńskiego. Biznesmen Gerald Birgfellner zeznał w prokuraturze, że Jarosław Kaczyński nakłonił go do wręczenia koperty z 50 tysiącami złotych w gotówce, przeznaczonymi dla "księdza Rafała Sawicza" z rady fundacji, która jest właścicielem spółki Srebrna. Chodziło o sprawę budowy drapacza chmur w Warszawie – o sprawie pierwsza poinformowała "Gazeta Wyborcza".

Jak ustaliła "Wyborcza", ksiądz Rafał Sawicz w czerwcu 2016 r. nie wykonał dekretu arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia, na mocy którego został przeniesiony z parafii w Gdańskim Przymorzu do parafii św. Urszuli Ledóchowskiej w Gdańsku-Chełmie. Od tego czasu kuria uznaje go za zaginionego.

Był blisko arcybiskupa

Informacje "GW" potwierdził ks. Rafał Starkowicz, rzecznik archidiecezji gdańskiej. - Rafał Sawicz opuścił parafię na Przymorzu i nie stawił się na kolejną placówkę. Od lipca 2016 roku jego dalsze losy są nam nieznane - powiedział rzecznik gazecie.

Jak informuje dalej dziennik, Sawicz był opiekunem abp. Tadeusza Gocłowskiego przed jego śmiercią w 2016 roku, a potem został wykonawcą jego testamentu. Arcybiskup był jednym z fundatorów Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego i, według gazety, jako wykonawca ostatniej woli hierarchy Sawicz w maju 2017 roku wszedł w skład rady fundacji.

Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie zawiadomienia Birgfellnera dotyczącego 50 tysięcy złotych w kopercie tvn24
wideo 2/35

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: eŁKa//ec//kwoj / Źródło: TVN24 Pomorza