Członkowie zespołu Laska dodali również w komunikacie, że ich zadaniem "jest bronienie dobrego imienia polskich instytucji państwowych i nauki"."Jako członkowie państwowych instytucji, którzy zawodowo zajmują się lotnictwem, musimy reagować, gdy na oczach Polaków podejmuje się próby dyskredytowania osób zawodowo zajmujących się badaniem wypadków lotniczych. Jesteśmy świadkami politycznej gry opartej na m.in. manipulacjach zdjęciami, blefowaniu w mediach i posługiwaniu się materiałami niewiadomego pochodzenia" - zaznaczyli członkowie zespołu przy KPRM.
Ekspert Macierewicza o swoim "blefie"
"Wstępna hipoteza Macierewicza"
W środę Macierewicz podczas konferencji w Sejmie przedstawił "wstępną hipotezę" kierowanego przez siebie zespołu, według której przyczyną katastrofy TU-154 był łańcuch wydarzeń "zapoczątkowany przejęciem naprowadzania samolotu przez ośrodek decyzyjny w Moskwie". O katastrofie - według zespołu parlamentarnego - ostatecznie przesądziła eksplozja niszcząca samolot w momencie jego odejścia na drugi krąg."Mimo licznych zapowiedzi, po raz kolejny, zespół Macierewicza na wczorajszej konferencji nie przedstawił żadnych dowodów na swoje liczne, często wykluczające się ze sobą, hipotezy dotyczące przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem" - zaznaczono w komunikacie zespołu przy KPRM.
Macierewicz narzeka na mikrofony podczas konferencji. "Ucieka mi głos"
Autor: kg / Źródło: PAP