Debata o roli mediów lokalnych. "Tych Marków Suskich jest po samorządach coraz więcej"

Źródło:
TVN24
Andrysiak: myślę, że wyborcom PiS z mniejszych miejscowości nie przeszkadzają standardy działania władzy, bo od dawna znają je z lokalnego poziomu
Andrysiak: myślę, że wyborcom PiS z mniejszych miejscowości nie przeszkadzają standardy działania władzy, bo od dawna znają je z lokalnego poziomuTVN24
wideo 2/15
Andrysiak: myślę, że wyborcom PiS z mniejszych miejscowości nie przeszkadzają standardy działania władzy, bo od dawna znają je z lokalnego poziomuTVN24

Jesteśmy od tego w naszych małych ojczyznach, by kontrolować wydawanie pieniędzy przez samorządy - mówił w programie "Zawód: dziennikarz. Debata" Jerzy Jurecki z "Tygodnika Podhalańskiego. Dyskusja dotyczyła przede wszystkim znaczenia mediów lokalnych i ich relacjom z władzami. Andrzej Andrysiak, wydawca "Gazety Radomszczańskiej", mówił, że w samorządach często jest tak, że jeśli są media niezależne, to czytelnik "ma witrynę", w której może się tej władzy przyjrzeć. Marek Twaróg, były szef "Dziennika Zachodniego", zwracał uwagę, że jeżeli chodzi o przejmowanie mediów w Polsce obecnie realizuje się scenariusz podobny do tego na Węgrzech.

OGLĄDAJ CAŁĄ DEBATĘ W TV24 GO

Czytaj relację z debaty w tvn24.pl

Goście niedzielnego programu "Zawód: dziennikarz. Debata" dyskutowali o tym, czy wolność jest możliwa bez niezależnych mediów, a także o tym, jaką rolę pełnią media lokalne. Gośćmi pierwszej części programu byli: Andrzej Andrysiak, wydawca "Gazety Radomszczańskiej" oraz członek Stowarzyszenia Gazet Lokalnych, Jerzy Jurecki z "Tygodnika Podhalańskiego", a także Marek Twaróg, były redaktor naczelny "Dziennika Zachodniego".

W drugiej części debaty dyskutowali Agnieszka Michajłow, była dziennikarka Radia Gdańsk, Katarzyna Włodkowska, reporterka magazynu "Duży Format" ("Gazeta Wyborcza") oraz publicystka Janina Jankowska.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Twaróg: realizuje się u nas taki scenariusz jak na Węgrzech

Marek Twaróg, były szef "Dziennika Zachodniego", zwracał uwagę, że o repolonizacji mediów mówiło się kilka dobrych lat. - Rozważano scenariusz prawny, a okazuje się, że nie trzeba. Okazało się, że wiele prostszym sposobem będzie kupowanie mediów przez spółki Skarbu Państwa. Idealnie ten scenariusz się zrealizował, jak na Węgrzech - mówił.

Twaróg stracił funkcje redaktora naczelnego "Dziennika Zachodniego" w kwietniu w wyniku zmian personalnych po tym, jak państwowy koncern Orlen poinformował - w grudniu zeszłego roku - o zakupie wydawnictwa Polska Press. Szefował gazecie od 2010 roku.

Czytaj więcej: Redaktorzy naczelni dzienników Polska Press tracą pracę

- Byłem pierwszym naczelnym, do którego przyjechała członkini zarządu i powiedziała, że koncepcja się zmieniła. Zaproponowano mi odejście za porozumieniem stron - relacjonował. Odnosząc się do swojego odejścia z redakcji, powiedział: - Z perspektywy czasu myślę, że to szczęście, że nie musiałem w tym uczestniczyć. Natomiast nie mam wrażenia, że tak to powinno teraz wyglądać.

Jednocześnie stwierdził, że bardzo trudno jest mu krytykować, bo wiele osób w redakcji "Dziennika Zachodniego" to jego przyjaciele, ale na łamach gazety "pojawiają się treści, które go dziwią". - Wiem, że zespół jest tym poirytowany, ale chyba taka jest cena tej zmiany - przyznał.

Marek Twaróg o okolicznościach straty funkcji redaktora naczelnego "Dziennika Zachodniego"
Marek Twaróg o okolicznościach straty funkcji redaktora naczelnego "Dziennika Zachodniego"TVN24

Andrysiak: dzięki mediom lokalnym czytelnik ma witrynę, żeby przyjrzeć się władzy

Andrzej Andrysiak, wydawca "Gazety Radomszczańskiej", mówił, że w samorządach często jest tak, że jeśli są media niezależne, to czytelnik "ma witrynę", w której może się tej władzy przyjrzeć.

- Jestem przywiązany do teorii, że wyborcom PiS z mniejszych miejscowości nie przeszkadzają standardy działania władzy, bo od dawna znają je z lokalnego poziomu - ocenił.

Andrysiak: myślę, że wyborcom PiS z mniejszych miejscowości nie przeszkadzają standardy działania władzy, bo od dawna znają je z lokalnego poziomu
Andrysiak: myślę, że wyborcom PiS z mniejszych miejscowości nie przeszkadzają standardy działania władzy, bo od dawna znają je z lokalnego poziomuTVN24

"Jesteśmy od tego w naszych małych ojczyznach, by kontrolować wydawanie pieniędzy przez samorządy"

Jerzy Jurecki z "Tygodnika Podhalańskiego" podkreślał główną rolę, jaką spełniają media lokalne. - Jesteśmy od tego w naszych małych ojczyznach, by kontrolować wydawanie pieniędzy przez samorządy - podkreślił.

- Mieliśmy nieskończoną liczbę procesów sądowych z radnymi, wójtami czy burmistrzami. Mam wiele przykładów, które pokazują, że lokalna władza nas nie kocha - zauważył.

"Tych Marków Suskich jest po samorządach coraz więcej"

Podkreślał, że siłą jego gazety jest zaufanie ze strony czytelników. - Czytelnicy nas bardzo szanują, że jesteśmy nieugięci. Oczywiście stajemy przed sądami, które są krajobrazem naszego życia codziennego. Ale nie uważam, że to coś złego. My nie bratamy się z władzą, stoimy po drugiej stronie barykady i patrzymy jej na ręce - stwierdził.

- Czytelnik, jeśli zobaczy, że gazeta lokalna sprzyja władzy, to może natychmiast reagować. Cokolwiek ja napiszę, jeszcze tego dnia mogę dostać w mordę, bo wyjdę z pracy i spotkam bohatera mojego tekstu - powiedział.

Odniósł się też do projektu ustawy medialnej, który uderza w niezależność TVN, a którego twarzą jest poseł PiS Marek Suski. Stwierdził, że "tych Marków Suskich jest po samorządach coraz więcej".

- Stanę na głowie, żeby TVN-owi nic się nie stało. Mam nadzieję, że Polacy nie dadzą sobie odebrać przez polityków żadnej telewizji, żadnego radia i żadnej gazety - dodał.

Jerzy Jurecki z "Tygodnika Podhalańskiego": nigdy się nie ugięliśmy pod presją lokalnej władzy, to jest nasza siła
Jerzy Jurecki z "Tygodnika Podhalańskiego": nigdy się nie ugięliśmy pod presją lokalnej władzy, to jest nasza siłaTVN24

"Byłam zachwycona, jak wychodził polityk ze studia i był niezadowolony. To o to chodziło"

W drugiej części programu Agnieszka Michajłow mówiła o tym, co sobie najbardziej ceniła, kiedy pracowała w Radiu Gdańsk. - Byłam zachwycona, jak wychodził polityk ze studia i był niezadowolony. To o to chodziło - mówiła.

Wyjaśniła, czemu odeszła z Radia Gdańsk i z zawodu. - Byłą dziennikarką zostałam dlatego, że po tym, jak ekipa PiS przejęła władzę, od 2015 roku, właściwie przez kilka lat słyszałam, że jestem na liście do zwolnienia. Przekazywano mi takie wiadomości, że "jestem do zwolnienia", że "coś trzeba ze mną zrobić", (...) ciągle słyszałam, że "tej Michajłow trzeba się pozbyć" - opowiadała.

- Ostatecznie sama odeszłam z Radia Gdańsk. Musiałam stamtąd odejść, bo ówczesny szef wystąpił do związków zawodowych z wnioskiem o opinię, czy można było mnie zwolnić (...), a wiadomo było, że trzeba się było przypodobać. Pewni ludzie w PiS-ie, na różnym poziomie, wyższym czy niższym, chcieli, żeby "tej Michajłow w radiu nie było" - kontynuowała.

- Mam mnóstwo kolegów, którzy wierzą, że przetrzymają to, co się dzieje. Ja uważam, że mediów publicznych nie da się odbudować - dodała.

Agnieszka Michajłow o okolicznościach swojego odejścia z Radia Gdańsk
Agnieszka Michajłow o okolicznościach swojego odejścia z Radia Gdańsk TVN24

Jankowska: nikt nie jest w pełni obiektywny, ale trzeba się starać o bezstronność

Janina Jankowska mówiła także o mediach ogólnopolskich. Jak wyznała, "nie ma pretensji" że istnieje TVP Info czy Polskie Radio pod warunkiem, że byłaby to "prywatna PiS-owska stacja". Uznała, że obecna sytuacja "to jest wielki cios w polską kulturę, dlatego, że media publiczne to jest jedyne medium, które ma potencjalnie możliwość przekazywania rzeczy względnie bezstronnych".

Oceniła, że "nikt nie jest w pełni obiektywny, ale trzeba się starać o bezstronność".

Również ona odniosła się do projektu ustawy medialnej, który uderza w niezależność TVN. - W obecnej sytuacji TVN24 to jest stacja ogromnie potrzebna. Żeby był pełen pluralizm, powinny być media publiczne, które zostały zawłaszczone - podkreślała.

Janina Jankowska: nikt nie jest w pełni obiektywny, ale trzeba się starać o bezstronność
Janina Jankowska: nikt nie jest w pełni obiektywny, ale trzeba się starać o bezstronnośćTVN24

Włodkowska: kiedyś zawód dziennikarza wiązał się z zaufaniem, estymą

Katarzyna Włodkowska, reporterka magazynu "Duży Format" ("Gazeta Wyborcza"), odnosząc się do swoich początków pracy jako dziennikarki wskazywała, że kiedyś zawód ten wiązał się z zaufaniem, estymą. - Nie pamiętam, żeby ktoś kiedyś kwestionował to, co napisała gazeta (...). Jak dzisiaj sobie myślę, to media lokalne nauczyły mnie zbierać materiały z policyjną dokładnością - mówiła.

Jej zdaniem jednym z problemów środowiska dziennikarskiego jest to, że "nie chcemy rozmawiać o swojej odpowiedzialności jako dziennikarzy".

Zwracała także uwagę, że w pewnym momencie "pojawiło się w mediach dziennikarstwo tożsamościowe". - Na przykład na Twitterze dziennikarze zupełnie niepotrzebnie czują potrzebę zapisania się do jakiegoś plemienia (...) Staliśmy się stroną konfliktu i nie bardzo jesteśmy w stanie się z tego wycofać - diagnozowała.

Włodkowska oceniła, że jeżeli dzisiaj ktoś może cieszyć się stuprocentowym zaufaniem, "to jest pojedynczy dziennikarz". - I za nim będą szli i czytelnicy, i widzowie - dodała.

Katarzyna Włodkowska: jak całe środowisko dziennikarskie powinniśmy też pomyśleć, jakie popełniliśmy błędy
Katarzyna Włodkowska: jak całe środowisko dziennikarskie powinniśmy też pomyśleć, jakie popełniliśmy błędyTVN24

Autorka/Autor:mjz//rzw

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości

Politico oceniło, że spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson zdecydował się odblokować kwestię pomocy dla Ukrainy między innymi z powodu alarmujących raportów amerykańskiego wywiadu. Portal wskazał też na rolę Donalda Trumpa w tej kwestii oraz jego spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą.

Co wpłynęło na spikera Izby Reprezentantów? Kongresmeni o "dość mocnym" raporcie na temat wojny

Co wpłynęło na spikera Izby Reprezentantów? Kongresmeni o "dość mocnym" raporcie na temat wojny

Źródło:
PAP

Donald Trump chce się odegrać na Wołodymyrze Zełenskim. Przed wyborami, które przegrał z Joe Bidenem, on dzwonił nawet do Zełenskiego i go trochę szantażował - mówił w "Faktach po Faktach" europoseł Włodzimierz Cimoszewicz, były premier, były szef MSZ i były minister sprawiedliwości. Odniósł się także do ostatniego spotkania Andrzeja Dudy z Trumpem w Nowym Jorku.

Włodzimierz Cimoszewicz: Trump chce się odegrać na Zełenskim

Włodzimierz Cimoszewicz: Trump chce się odegrać na Zełenskim

Źródło:
TVN24

Prezydent Andrzej Duda podczas seminarium na temat bezpieczeństwa transatlantyckiego w Vancouver przekonywał, że NATO musi zwiększać swój potencjał militarny i wydatki na obronność do 3 proc. PKB. Zdaniem Dudy najbardziej realistycznym scenariuszem zwycięstwa Ukrainy w wojnie jest zapewnienie jej zdolności bojowych w przemyślany i skuteczny sposób.

Duda: musimy doprowadzić do wyraźnych strat Rosji, bo Rosjanie znają tylko język siły

Duda: musimy doprowadzić do wyraźnych strat Rosji, bo Rosjanie znają tylko język siły

Źródło:
PAP

Rozpoczęła się cisza wyborcza przed drugą turą wyborów samorządowych. W Polsce zatrzymano dwie osoby podejrzane o atak na współpracownika Aleksieja Nawalnego. Z kolei pod Bagdadem doszło do potężnego wybuchu w wyniku "ataku z powietrza". Oto sześć rzeczy, które warto wiedzieć w sobotę 20 kwietnia.

Sześć rzeczy, które warto wiedzieć w sobotę 20 kwietnia

Sześć rzeczy, które warto wiedzieć w sobotę 20 kwietnia

Źródło:
PAP, TVN24

Zorza polarna może pojawić się dzisiejszej nocy na polskim niebie. Jak przekazał popularyzator astronomii Karol Wójcicki, zapanowały doskonałe warunki do jej obserwacji. W podziwianiu zjawiska mogą przeszkodzić jednak gęste chmury.

"Zorza na polskim niebie to niemal pewniak". Czy dopisze pogoda?

"Zorza na polskim niebie to niemal pewniak". Czy dopisze pogoda?

Źródło:
Z głową w gwiazdach, tvnmeteo.pl

Policjant rzucił się na pomoc tonącej w Wiśle dziewczynie. Zadziałał natychmiast i dużo ryzykował, ale zrobił to w najrozsądniejszy możliwie sposób.

Skoczył do Wisły, by ratować nastolatkę. Niezwykła akcja policjanta

Skoczył do Wisły, by ratować nastolatkę. Niezwykła akcja policjanta

Źródło:
Fakty TVN

W piątek w alei Niepodległości spłonął samochód elektryczny wart około milion złotych. Jego kierowca chciał uniknąć zderzenia z innym autem, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w słup. Auto zajęło się ogniem. Na Kontakt 24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać moment uderzenia.

Najpierw dym, po kilku sekundach żywy ogień. Moment uderzenia w słup i pożar luksusowego elektryka

Najpierw dym, po kilku sekundach żywy ogień. Moment uderzenia w słup i pożar luksusowego elektryka

Źródło:
tvnwarszawa.pl, Kontakt 24

Hans Rausing, znany brytyjski miliarder, przeżywa kolejną osobistą tragedię - jego druga żona, Julia, przegrała wieloletnią walkę z rakiem. W 2012 roku zmarła pierwsza żona Rausinga, Eva. Jak podaje "The Independent", "Julia poświęciła swoje życie rodzinie i celom charytatywnym". Wraz z mężem wspierała finansowo m.in. National Gallery i inne instytucje artystyczne.

Najpierw zmarła pierwsza żona, teraz druga. Kolejna tragedia w życiu miliardera Hansa Rausinga

Najpierw zmarła pierwsza żona, teraz druga. Kolejna tragedia w życiu miliardera Hansa Rausinga

Źródło:
The Independent, The Guardian

Centralne Biuro Śledcze Policji opublikowało nagranie z akcji zatrzymania dwóch Polaków podejrzanych o napaść na rosyjskiego opozycjonistę Leonida Wołkowa, współpracownika Aleksieja Nawalnego. Obaj mężczyźni byli poszukiwani na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania przez stronę litewską.

Policja pokazała nagranie z akcji zatrzymania mężczyzn podejrzanych o napaść na rosyjskiego opozycjonistę

Policja pokazała nagranie z akcji zatrzymania mężczyzn podejrzanych o napaść na rosyjskiego opozycjonistę

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W Polsce zatrzymano dwie osoby podejrzane o atak na rosyjskiego opozycjonistę Leonida Wołkowa - poinformowało CBŚP. Wołkow, bliski współpracownik nieżyjącego już krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego, został napadnięty w Wilnie 12 marca. Zatrzymanych obywateli Polski doprowadzono do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie, gdzie wykonano z nimi dalsze czynności. Mężczyźni są obecnie tymczasowo aresztowani.

Zatrzymania po ataku na współpracownika Nawalnego. To obywatele Polski

Zatrzymania po ataku na współpracownika Nawalnego. To obywatele Polski

Aktualizacja:
Źródło:
LRT, PAP, Radio Swoboda, tvn24.pl

Do tragicznego wypadku doszło na przystanku tramwajowym w Bydgoszczy. Piętnastoletnia dziewczyna zginęła pod kołami tramwaju. Policja bada przyczyny wypadku. Sprawą zajmuje się też sąd rodzinny. Są już pierwsze decyzje.

Tragedia na przystanku. Piętnastolatka czekała na tramwaj, zginęła pod jego kołami. Pierwsze decyzje sądu

Tragedia na przystanku. Piętnastolatka czekała na tramwaj, zginęła pod jego kołami. Pierwsze decyzje sądu

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Do pożaru samochodu elektrycznego doszło na skrzyżowaniu alei Niepodległości z ulicą Madalińskiego. Auto zajęło się ogniem po tym, jak kierowca uderzył w słup.

Chciał uniknąć kolizji, uderzył w słup. Elektryczne auto doszczętnie spłonęło

Chciał uniknąć kolizji, uderzył w słup. Elektryczne auto doszczętnie spłonęło

Źródło:
Kontakt24, tvnwarszwa.pl

Przy skrzyżowaniu alei Niepodległości z ulicą Madalińskiego w Warszawie spłonął elektryczny lucid air. Auto, którego wartość w Polsce szacuje się na nawet milion złotych, to rzadkość na europejskich drogach. Dlaczego jest wyjątkowe?

W Warszawie spłonął lucid air o wartości nawet miliona złotych. Prawdopodobnie jedyny taki w Polsce

W Warszawie spłonął lucid air o wartości nawet miliona złotych. Prawdopodobnie jedyny taki w Polsce

Źródło:
tvn24.pl

Pół miliona złotych schowanych w niewielkiej, ciemnej torbie przekazał mieszkaniec łódzkiego Śródmieścia w ręce oszusta. Ofiara przestępstwa była przekonana, że pomaga policji i prokuraturze rozbić grupę przestępczą. Kilka miesięcy po zdarzeniu, które nagrały kamery, policja zatrzymała 21-letnią kobietę i jej o rok młodszego partnera. 

Oszust przejął pół miliona złotych. Policja pokazuje nagranie

Oszust przejął pół miliona złotych. Policja pokazuje nagranie

Źródło:
tvn24.pl

W najbliższą niedzielę 21 kwietnia odbędzie się druga tura wyborów samorządowych. Choć głosować będą mieszkańcy tylko niektórych polskich miast, cisza wyborcza obowiązywać będzie w całym kraju.

Druga tura wyborów samorządowych. Gdzie obowiązuje cisza wyborcza? Jak długo trwa?

Druga tura wyborów samorządowych. Gdzie obowiązuje cisza wyborcza? Jak długo trwa?

Źródło:
PAP, tvn24.pl

W niedzielę mieszkańcy 748 gmin i miast w Polsce wybiorą wójtów, burmistrzów i prezydentów w drugiej turze wyborów samorządowych. W TVN24 i TVN24 GO będziemy śledzić przebieg głosowania w całej Polsce. O 20.30 rozpocznie się Wieczór Wyborczy, w trakcie którego podamy sondażowe wyniki i pierwsze komentarze.

Druga tura wyborów samorządowych 2024. Oglądaj Wieczór Wyborczy w TVN24 i TVN24 GO

Druga tura wyborów samorządowych 2024. Oglądaj Wieczór Wyborczy w TVN24 i TVN24 GO

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Dziennikarze TVN i TVN24 zostali w piątek w Gdyni nagrodzeni podczas VII edycji Festiwalu Wrażliwego. Zdobyli wszystkie nagrody w kategorii Reportaż Filmowy. Nagrodę specjalną "Człowiek Wrażliwy" otrzymała dziennikarka TVN24 Ewa Ewart.

Dziennikarze TVN i TVN24 nagrodzeni podczas VII edycji Festiwalu Wrażliwego

Dziennikarze TVN i TVN24 nagrodzeni podczas VII edycji Festiwalu Wrażliwego

Źródło:
TVN24, tvn24.pl

Ziemia pod chińskimi miastami zapada się, co prowadzi do rosnącego ryzyka występowania powodzi. Naukowcy alarmują w nowej analizie, że na zagrożonych terenach mieszkają miliony ludzi. Powodem tego niebezpiecznego zjawiska jest niezwykle szybka urbanizacja Państwa Środka. Problem dotyczy jednak nie tylko Chin.

Prawie połowa chińskich miast się zapada. Zagrożenie dla milionów ludzi

Prawie połowa chińskich miast się zapada. Zagrożenie dla milionów ludzi

Źródło:
CNN, Reuters, BBC, Science

Tegoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji rusza już za niespełna trzy tygodnie. Na scenie wystąpią wykonawcy z kilkudziesięciu krajów. Kogo zobaczymy w półfinałach, a kto dostaje się do finału bez eliminacji? Wyjaśniamy.

Eurowizja 2024. Kiedy finały, którego dnia zaśpiewa reprezentantka Polski?

Eurowizja 2024. Kiedy finały, którego dnia zaśpiewa reprezentantka Polski?

Źródło:
eurovision.tv, eurowizja.org, tvn24.pl

Internauci i serwisy internetowe podają przekaz, że polskie wojsko wysyła pracującym pierwsze powołania - że dostają "pracownicze przydziały mobilizacyjne". Wyjaśniamy, o co chodzi.

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24